Polska - Korea Płd. Kamil Grosicki: Jestem silnym facetem, który za koszulkę z orzełkiem na piersi da się pokroić

Ostatnie trzy miesiące były dla mnie trudne, miałem kontuzje, w kilku meczach zagrałem słabo, ale teraz pokazałem, że nie pękam. Jestem silnym facetem, który za koszulkę z orzełkiem na piersi na się pokroić. Reprezentowanie Polski, gra przed naszymi kibicami i śpiewanie hymnu to dla mnie wielka duma - powiedział Kamil Grosicki po wygranym spotkaniu reprezentacji Polski z Koreą Płd., w którym przez ostatnie pół godziny był kapitanem biało-czerwonych.

Nerwowo było w drugiej połowie. Zwycięstwo prawie wam uciekło.

- W drugiej połowie do gry wkradło się trochę chaosu i nerwów. Straciliśmy dwubramkowe prowadzenie w meczu, w którym byliśmy lepsi. Na szczęście w końcówce Piotr Zieliński pokazał, że jest świetnym piłkarzem, dzięki któremu mogliśmy cieszyć się zwycięstwa. Meczem z Koreą Płd. pokazaliśmy, że mamy charakter i zawsze walczymy do końca.

Wiecie, jakie błędy popełniliście?

- Analiza spotkania dopiero przed nami. Trener na pewno będzie miał do nas sporo uwag, szczególnie dotyczących drugiej połowy.

Ale zgodzisz się, że trochę ich było?

- Mecze towarzyskie są po to, żeby obnażyć słabości i pokazać, co trzeba poprawić. To, co nie udało się teraz, nie może powtórzyć się w meczach na mistrzostwach świata. Dzięki sparingom z Nigerią i Koreą Płd. wiemy, nad czym musimy pracować.

Czasu na poprawę coraz mniej.

- Wciąż nie jesteśmy drużyną, która przez 90 minut potrafi utrzymywać tempo gry. Z formą celujemy jednak w mistrzostwa. Tak jak mówiłem, wiemy jakie błędy wyeliminować. Mamy nowe ustawienie, ciężko pracujemy i wierzę, że idziemy w dobrym kierunku. Na wszystko będziemy mieli dużo czasu już przed samym mundialem - w Arłamowie i Juracie, tam będziemy szlifować każdy element gry przed wyjazdem do Rosji.

Jak oceniasz grę i wejście do zespołu nowych zawodników?

- Nikogo nie chcę oceniać indywidualnie. Jesteśmy jedną reprezentacją, wszyscy walczą o jak najlepszą formę i chcą zrealizować swoje cele - te związane z wyjazdem na mundial lub z grą w pierwszym składzie kadry. Trener dał szansę kilku nowym zawodnikom, niemal każdy otrzymał możliwość zaprezentowania swoich umiejętności. Wszyscy swoje okazje wykorzystali do maksimum.

Jesteś zadowolony ze swojego występu w meczu z Koreą Płd.?

- Cieszy mnie to, że do klubu mogę wrócić z ogromnymi zapasami pozytywnej energii i motywacji. Ostatnie trzy miesiące były dla mnie trudne, miałem kontuzje, w kilku meczach zagrałem słabo, ale teraz pokazałem, że nie pękam. Jestem silnym facetem, który za koszulkę z orzełkiem na piersi da się pokroić. Reprezentowanie Polski, gra przed naszymi kibicami i śpiewanie hymnu to dla mnie wielka duma. Przede mną sporo ciężkiej pracy.

Najnowsze informacje