Sport.pl

Polska wyrwała zwycięstwo z Koreą Południową w 92. minucie. Szalona końcówka

Po 305 minutach reprezentacja Polski przełamała strzelecką niemoc. Jeszcze do 85. minuty prowadziła 2:0 z Koreą Południową, a goście doprowadzili do remisu. Zabójczy cios zadał w 92. minucie Piotr Zieliński!

Kibice kadry Adama Nawałki nie mogli cieszyć się z gola od październikowego spotkania el. MŚ 2018 z Czarnogórą (4:2), gdy goście w samej końcówce strzelili sobie samobója. Potem nastąpiły listopadowe sparingi z Urugwajem (0:0) i Meksykiem (0:1) oraz marcowe starcie z Nigerią (0:1).

- My chcemy gola - krzyczeli polscy kibice już w piątej minucie spotkania. Podopieczni Nawałki atakowali, ale w 11. minucie świetnego podania Piotra Zielińskiego nie wykorzystał Lewandowski. W sytuacji sam na sam z bramkarzem źle przyjął sobie piłkę. Po kolejnych kilku minutach napastnik Bayernu Monachium został zatrzymany przez koreańskiego bramkarza, ale ten w 32. minucie był już bez szans. Grosicki wrzucił piłkę na głowę Lewandowskiego i w ten sposób otworzył wynik spotkania.

W 39. minucie Grosicki uderzył prosto bramkarza w sytuacji sam na sam. Skrzydłowy Hull City poprawił się tuż przed przerwą strzelając gola na 2-0 po dobrym podaniu Krzysztofa Mączyńskiego.

Drugą połowę od odważnych ataków rozpoczęła Korea Południowa. Polaków ratował jednak Łukasz Skorupski, który zmienił w bramce Wojciecha Szczęsnego. Brakowało groźnych okazji z obu stron, a mecz toczył się w coraz bardziej leniwym tempie.

I wtedy Korea zadała dwa bardzo bolesne ciosy. Na cztery minuty przed końcem strzałem po ziemi z ok. 25 metrów strzelił Lee Chang-Min, który zaledwie kilka chwil wcześniej pojawił się na boisku.

Niecałe dwie minuty później było już 2:2. Joo-Ho Park wpadł w pole karne i dograł do Hee-Chan Hwanga, który umieścił piłkę obok bezradnych obrońców reprezentacji Polski.

Koreańczycy jeszcze atakowali, ale zabójczy cios zadał w 92. minucie Piotr Zieliński. Pomocnik Napoli strzelił swojego pierwszego gola w kadrze za kadencji Adama Nawałki - ale co to był za gol! Tuż sprzed pola karnego uderzył lewą nogą w samo okienko bramki gości.

Koniec końców, kibice mogą być zadowoleni z powrotu reprezentacji na Stadion Śląski. Spotkanie z trybun obejrzało 53 129 widzów.

Najnowsze informacje

Komentarze (94)
Polska - Korea Południowa. Robert Lewandowski i Kamil Grosicki zapewnili zwycięstwo
Zaloguj się
  • assanti-teraz-zarejestrowany

    Oceniono 8 razy 6

    ten mecz chyba jeszcze bardziej niż poprzedni z Nigeria pokazał, że nasi dublerzy znacznie odbiegają poziomem od graczy podstawowych. Żal dobrego bramkarza Skorupskiego narażonego na beznadziejna walkę z przeciwnikiem, którego maja "powstrzymywać" gracze tacy jak Cionek czy Jędrzejczyk. Wygraliśmy bo mamy super indywidualności, choćby Zielińskiego, którego świetnej gry nie są zwykle w stanie dostrzec niektórzy komentatorzy oraz większość komentujących pod artykułami. A zawsze w takich meczach nasuwa mi się spostrzeżenie, że piłka nożna to nie jest koszykówka i zmiany praktycznie "w locie" 6-7 zawodników praktycznie eliminują możliwość jakichkolwiek korzyści szkoleniowych i dokonywania porównań. Gdybym był trenerem to robiłbym tych 5-6 zmian w połowie i dawał chłopakom pograć razem po 45 minut minimum. Tasowanie składu co kilka minut wprowadza chaos i bałagan i te mecze zwyczajnie tracą zupełnie sens!

  • turhotel

    Oceniono 12 razy 6

    ż e n a d a

  • Marek Cyceron

    Oceniono 7 razy 5

    Proszę poprawić zwrot "same okienko".. na "samo okienko"... to niestety nie jest zwykła literówka, ponieważ litery "E" i "O" nie sąsiadują ze sobą na klawiaturze. Przypuszczam, że to dowód braków w wykształceniu, które nie świadczą dobrze o poziomie językowym osoby piszącej.

  • kuku666

    Oceniono 8 razy 4

    No to będą 3 mecze na MŚ i do domu, hehe. Gra tych wywielbionych kopaczy momentami żałosna a stracenie 2 bramek w 2 minuty dobitnie to ukazuje.

    I dobrze, skończy się wieczne pompowanie balonika i traktowanie kopaczy jak bohaterów narodowych.

  • Krokodyl Gienia

    Oceniono 10 razy 4

    Ehh... po golu na 2:2 miało być "jeszcze jeden, jeszcze jeden", ale nie w tą stronę...

  • plkibic

    Oceniono 3 razy 3

    Zadnego konceru nie bylo. Korea zagrala dwie rozne polowy, to oni na dali gra w pierwszej polowie i tyle. W pierwszej testowali wariant defensywny i dawali na robic co chcemy, w drugiej jak na nas ruszyli to sie okazalo jak silna jest nasza kadra, niestety. Ciezko wrozyc powtorke dobrego wyniku z Euro na MS. Tacy ludzie jak Jedrzejczyk czy Pazdan nie wiem co robia w kadrze, ale na pewno nie graja w pilke. Jedyny gosc ktory tym meczem zasluzyl na wyjazd do republiki radzieckiej byl Grosik. Lewy moze nie najlepiej ale poziom trzyma. Pozytywne zaskoczenie to forma Szczesnego, ktory i tak sobie nie pogra. Cala reszta mus sie nad soba zastanowic i wziac do pracy.

  • jakis_gosc012

    Oceniono 5 razy 3

    Typowo w naszej drużynie. Grają nieźle póki nie uda im się wywalczyć przewagi. A jak im się już uda strzelić gola, lub dwa, to odpuszczają i przeciwnik strzela im co najmniej tyle samo bramek. Tak jest praktycznie w każdym meczu w jakim naszym uda się strzelić jakieś gole.

  • Demo Games

    Oceniono 5 razy 3

    Gramy totalny piach 1:0 z Nigerią i moment na 2:2 z Koreą ? Żenada ! Rosja to będzie szybka podróż , ledwo wyjadą , a już wrócą ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX