Nigeryjski dziennikarz dla Sport.pl: Jesteśmy zupełnie innym zespołem niż Senegal

Senegalczycy opierają się na szybkiej i fizycznej grze. To ich największe zalety. Nigeryjscy piłkarze bazują natomiast głównie na wyszkoleniu technicznym, uwielbiają dryblować. Bardzo mało jest podobieństw między naszą a senegalską drużyną - mówi w rozmowie ze Sport.pl Temisan Okomi, nigeryjski dziennikarz sportowy z radia Classic FM.

Bartosz Rzemiński: Jak Nigeryjczycy podchodzą do spotkania z Polską?

Temisan Okomi: - Nasi kibice ekscytują się każdym spotkaniem reprezentacji, niezależnie od rywala i jego klasy. W meczu z Polską wynik będzie dla nas jednak sprawą drugorzędną. Najważniejsze będzie zobaczyć w jakim momencie znajduje się obecnie drużyna, która w czerwcu wystartuje w mistrzostwach świata w Rosji. Szansę otrzyma kilku nowych, młodych zawodników.

W waszym kraju ktoś kojarzy piłkarzy z Polski?

- Oczywiście! Najbardziej znany jest Robert Lewandowski, ale to nie jest tak, że kojarzymy tylko jego. W Nigerii ludzie śledzą topowe europejskie ligi, m.in . włoską, czy angielską. Stąd bardzo popularni są tutaj np. wasi bramkarze, Wojciech Szczęsny i Łukasz Fabiański, albo dwójka z Napoli, Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik. Zdajemy sobie sprawę z tego, jak mocnym dysponujecie zespołem, ale nie obawiamy się waszej siły.

Obawiacie się Lewandowskiego?

- To fenomenalny napastnik, jeden z najlepszych piłkarzy na świecie, trudno więc, by było inaczej.

To najlepszy napastnik na świecie?

- Jest świetny, ale nie najlepszy.

Polska zmierzy się z Nigerią, ponieważ ma być to pewnego rodzaju „symulacja” meczu z Senegalem, który będzie rywalem biało-czerwonych na mistrzostwach świata w Rosji. To słuszne założenie?

- Nie do końca. Jesteśmy zupełnie innym zespołem, niż Senegal. Wasi mundialowi rywale opierają się na szybkiej i fizycznej grze. To ich największe zalety. Nigeryjscy piłkarze bazują natomiast głównie na wyszkoleniu technicznym, uwielbiają dryblować. Bardzo mało jest podobieństw między nami, a Senegalczykami.

Na mecz do Wrocławia przylecieliście osłabieni.

- Tak. Zabrakło m.in . Johna Obi Mikela. To bardzo duża strata, ponieważ jest on naszym liderem, piłkarzem, który potrafi poukładać i uspokoić grę w środku pola, a także kreować akcje ofensywne.

Zabraknie tylko jego?

- Nie będzie jeszcze Juniora Ajayiego, który ostatnio znajduje się w znakomitej formie, zdobywa sporo bramek. Z drugiej strony powołanie na mecz z Polską było jego pierwszym, jego brak trudno więc oceniać, jako dużą stratę.

Victor Moses to wasz najlepszy zawodnik?

- Jest bardzo utalentowany, ale nie uważam, że jest najlepszy. Kelechi Ichenacho jest moim zdaniem lepszy i dużo groźniejszy, nawet pomimo tego, że nie dostaje zbyt wielu szans na grę w Leicester. Jeżeli go zlekceważycie, możecie tego żałować.

Polscy obrońcy powinni skupić szczególną uwagę na kimś jeszcze?

- Poza wspomnianą dwójką i kontuzjowanym Obi Mikelem, naszym mocnym punktem jest Wilfred Ndidi, środkowy pomocnik. W drużynie jest jeszcze Alex Iwobi grający w Arsenalu. Być może w klubie nie pokazuje pełni swoich możliwości, ale w reprezentacji gra dużo lepiej.

Z Polską zagracie najlepszym możliwym składem?

- Na pewno nie. Trener Gernot Rohr chce przetestować kilku nowych zawodników i nowe warianty taktyczne. Nasza drużyna ma przed sobą pięć meczów towarzyskich, w których trzeba sprawdzić różne rozwiązania, i wybrać te najlepsze, które zostaną wykorzystane na mundialu.

Jakim szkoleniowcem jest Gernot Rohr?

- To świetny trener. Przejął drużynę w trudnym momencie, kiedy zespół w fatalnym stanie zostawił Sunday Oliseh. Nigeryjczycy kochają atakować, ale w przeszłości mieli przez to duże problemy z grą defensywną. Rohr sprawił, że obrona jest teraz równie mocna, jak atak, a kadra jest bardziej poukładana.

Na co liczycie na mundialu?

- Mamy trudną grupę, ale możliwą do przejścia. Z Argentyną graliśmy w ubiegłym roku, pokonaliśmy ją 4:2, czym pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie pokonać każdego. Wiadomo jednak, że na mistrzostwach będzie to zupełnie inny mecz. Dodatkowo, najpierw będziemy musieli zmierzyć się z Islandią i Chorwacją.

Polska ma szansę na wyjście swojej grupy? Przez wielu jest uznawana za jej faworyta.

- Polska wygląda na lepszą drużynę niż jej grupowi rywale, i na papierze może być uznawana za faworyta, ale zlekceważenie Kolumbii z Carlosem Baccą i Falcao w składzie byłoby głupotą. Senegal również może sprawić wam wiele kłopotów, sam Sadio Mane jest niezwykle groźny, a przecież w pomocy jest jeszcze m.in . Idrissa Gueye, natomiast na obronie występuje Kouyate. Trzeba docenić rowni eż klasę Japończyków.

Typ na piątkowe spotkanie?

- Remis. 2:2.

Więcej o: