Towarzyski mecz z Urugwajem pożegnalnym spotkaniem Artura Boruca w reprezentacji Polski

Towarzyskie spotkanie z Urugwajem, które reprezentacja Polski rozegra 10 listopada na Stadionie Narodowym w Warszawie, będzie pożegnalnym meczem Artura Boruca w narodowej kadrze.

Taką informację na poniedziałkowej konferencji prasowej podał prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek. Polacy 2017 rok zakończą dwiema towarzyskimi potyczkami - 10 listopada zagramy w Warszawie z Urugwajem, a trzy dni później w Gdańsku zmierzymy się z Meksykiem.

Boruc decyzję o zakończeniu kariery reprezentacyjnej ogłosił na początku marca, w kadrze rozegrał 64 mecze. Wychowanek Pogoni Siedlce był pierwszym bramkarzem reprezentacji podczas mistrzostw świata w 2006 roku i Europy w 2008. Mimo niepowodzeń zespołu, był chwalony za swoją grę i często ratował biało-czerwonych przed wyższymi porażkami. W poprzednim roku był powoływany przez Nawałkę, ale pełnił już tylko rolę rezerwowego. Jeśli grał, to w potyczkach towarzyskich. Po raz ostatni bluzę z orzełkiem na piersi w spotkaniu o stawkę założył 11 października 2013 roku - w meczu z Ukrainą (0:1) na wyjeździe w eliminacjach MŚ. 

W przeszłości Boruc odsuwany był od reprezentacji Polski przez Leo Beenhakkera i Franciszka Smudę. Obaj selekcjonerzy nie akceptowali występków dotyczących niesportowego trybu życia piłkarza.

Bramkarz AFC Bournemouth najpierw naraził się holenderskiemu szkoleniowcowi. W sierpniu 2008 roku po przegranym (0:1) meczu z Ukrainą we Lwowie Boruc, Dariusz Dudka i Radosław Majewski zostali przyłapani przez sztab szkoleniowy w stanie po spożyciu alkoholu. Cała trójka została zawieszona w prawach reprezentanta Polski. Kiedy reprezentację przejął Smuda zapowiedział, że nie będzie tolerował alkoholu na zgrupowaniach. Jednak w październiku 2010 roku, kiedy drużyna narodowa wracała z meczów w USA i Kanadzie, na pokładzie samolotu Boruc i Michał Żewłakow spożywali wino. Według Smudy arogancko traktowali obsługę samolotu. Dlatego selekcjoner obu usunął z zespołu.

Jesienią nazwisko Boruca pojawiło się w mediach w związku z "niehigienicznym" zachowaniem części kadrowiczów w trakcie zgrupowania reprezentacji między meczami eliminacjami mundialu z Danią (3:2) i Armenią (2:1) w Warszawie, ale Nawałka konkretnych winnych nie wskazał, a sprawę zamknięto po ukaraniu uczestników nocnej imprezy finansowo.

Obecnie Boruc gra w angielskim Bournemouth, ale w obecnym sezonie, na razie, przegrywa rywalizację z Bośniakiem - Asmirem Begoviciem.