Po 29 minutach półfinału mistrzostw świata było po wszystkim. Brazylia przegrywała z Niemcami 0:5. Ostatecznie gospodarze mundialu polegli aż 1:7. Takiej klęski Brazylii nie spodziewał się nikt.
- Moim celem było danie Brazylijczykom trochę radości, aby na ich twarzach były uśmiechy, choćby z powodu futbolu. Brazylijczykom, którzy teraz cierpią. Przepraszam wszystkich rodaków. Każdy zdaje sobie sprawę, jak ważne to było dla mnie - powiedział Luiz, zastępujący w roli kapitana nieobecnego Thiago Silvę.
- Niemcy byli lepsi. Lepiej przygotowani i skuteczniejsi. Strzelili cztery gole chyba w ciągu sześciu minut. To dzień wielkiego smutku, ale też cennej nauki od życia. Niemcy doskonale wiedzieli, że pogubiliśmy się i to wykorzystali. Trudno to wyjaśnić. To koniec naszych marzeń - dodał stoper Brazylii.
- Nauczyłem się być mężczyzną w każdym momencie. Nie mogę teraz przed nikim uciekać. Na pewno nigdy się nie poddam i kiedyś odpłacę się kibicom - zakończył Luiz.