Argentyna - Szwajcaria. "Piłkarski Goliat kontra piłkarski Dawid"

"To byłaby jedna z największych sensacji w historii" - podkreśla dziennik "Le Matin". Szwajcarskie gazety próbują wlać w kibiców optymizm przed wtorkowym meczem 1/8 finału mistrzostw świata z Argentyną.

"Berner Zeitung" pisze, że "nadeszła TA godzina" i że zwycięstwo byłoby "spełnieniem marzeń".

"Neue Zuercher Zeitung": "To starcie piłkarskiego Goliata z piłkarskim Dawidem. Leo Messiego z Xherdanem Shaqirim".

"Tribune de Geneve" próbuje dowieść, że porażka nie jest nieunikniona: "Argentyńska kadra nie jest nieomylna" - tak tytułuje zapowiedź meczu.

"Le Matin" nie ma jednak wątpliwości, że pokonanie Argentyny byłoby "jedną z największych sensacji w historii". Dlaczego może się udać? Gazeta porównuje statystyki, które - jej zdaniem - przemawiają za drużyną Ottmara Hitzfelda. I wylicza: w fazie grupowej Szwajcarzy częściej oddawali strzały na bramkę, częściej trafiali do siatki i nawet biegali więcej (łącznie 325.7 km, podczas gdy Argentyńczycy tylko 308 km). Tylko podań wymienili dużo mniej (1219 do 1525).

Oczywiście najczęściej w szwajcarskiej prasie przewija się temat Lionela Messiego. - Jak zostawi mu się miejsce, jest po wszystkim - mówi pomocnik Gokhan Inler. I dodaje, że kluczem może być agresywna gra w obronie.

"Messi jest nieoceniony, bo nagle, w decydującym momencie, potrafi zrobić coś, co nie udawało mu się wcześniej" - pisze "Berner Zeitung", ale podkreśla, że Argentyna to nie tylko numer 10. Bo są jeszcze przecież Higuain, Lavezzi, Di Maria. "Na szczęście dla nas kontuzję leczy Aguero" - czytamy.

"Blick" pozytywów szuka poza boiskiem. Gazeta przekonuje, że za ich drużynę kciuki trzyma cała Brazylia. Wypowiada się m.in... recepcjonistka, która życzy Szwajcarii zwycięstwa. - Dlaczego wspieram waszą reprezentację? Sami sobie na to odpowiedzcie. Jestem Brazylijką i Argentyńczyków nie znoszę! - mówi Carolina. A jej słowa powtarzają Carlius, Julia i Victor.

Więcej o: