Na badanie wezwano aż siedmiu graczy Kostaryki przy zaledwie dwóch Włochach. - Oczywiście uważamy, że to przesada i wezwanie jest tendencyjne. To wotum nieufności wobec nas i naszych wyników - mówi strzelec jedynej bramki w meczu z Włochami Bryan Ruiz. - Trudno jednak, jesteśmy gotowi na taką kontrolę. Nic nie możemy zrobić i nie mamy też nic do ukrycia.
- To znaczy, że ludzie nadal nie wierzą w nas, w to, co osiągnęliśmy. Nie wierzą w to, co widzą, że mała Kostaryka może ogrywać wielkie drużyny. A ja powtarzam: to możliwe, to się dzieje. Wierzcie w nas - apeluje bramkarz Keylor Navas.
Kostaryka jest największą rewelacją mistrzostw. Wygrała 3:1 z Urugwajem i 1:0 z Włochami, zapewniła sobie już wyjście z grupy.
Wyniki badań antydopingowych będą znane w ciągu 48 godzin.