Mistrzostwa świata 2014. Sponsorzy nie opuszczają Hiszpanii

Hiszpańskie media spekulowały, że niektóre firmy, wspierające reprezentację Hiszpanii, mogą chcieć renegocjować kontrakty po tym, jak Hiszpanie odpadli z mundialu w Brazylii. Nic z tego. Jest wręcz odwrotnie

Po porażkach z Holandią (1:5) i Chile (0:2) broniąca tytułu mistrza świata Hiszpania straciła szanse na awans do 1/8 finału. Ale scenariusz kreślony przez hiszpańskie media się nie sprawdził.

"Nikt nigdy nie odbierze nam tego, co dzięki pracy i talentowi już zostało osiągnięte" - napisano na oficjalnym Twitterze koncernu paliwowego Cepsa, która wspiera kadrę.

"Teraz nawet bardziej niż kiedykolwiek! Dziękujemy ci drużyno! #Każdy z La Roja (#EveryoneWithLaRoja)" - to już tweet firmy ubezpieczeniowej Pelayo Seguros, zakończony stosownym hashtagiem. Hiszpański oddział elektronicznego potentata LG także postawił na odpowiednie hashtagi: "Dla każdego z was, ponieważ #Jesteśmy jednością (#WeAreOne). #Dzięki na zawsze! (#ThankyouForever!)".

Poparcie i gotowość dalszej współpracy zadeklarował też inny z dużych sponsorów "La Roja", Movistar z branży telefonii komórkowej.

Hiszpańska federacja (RFEF) oświadczyła, że związek pomiędzy reprezentacją a jej sponsorami, podobnie jak między drużyną a jej kibicami, jest wieczny.

Według dziennika "As" RFEF zarabia rocznie na kontraktach sponsorskich około 70 mln euro rocznie.

Więcej o: