Niemcy - Portugalia. Portugalia Sportingiem stoi

W kadrze Portugalii na mundial znajduje się siedmiu wychowanków Sportingu Lizbona. Aż sześciu z nich może zagrać w pierwszym składzie ?Seleccao? przeciwko reprezentacji Niemiec. Mecz Niemcy - Portugalia dziś o godz. 18. Relacja Zczuba i na Sport.pl.

Rui Patricio, Miguel Veloso, Joao Moutinho, William Carvalho, Luis Nani i Cristiano Ronaldo to piłkarze, którzy prawdopodobnie znajdą się w wyjściowym składzie Portugalii na mecz z Niemcami. Co ciekawe, wszyscy są wychowankami Sportingu Lizbona, który słynie z doskonałej pracy z młodzieżą. Najgłośniejszymi "produktami" szkółki "Lwów" są oczywiście Ronaldo i Nani, ale także Daniel Carrico, Hugo Viana, Ricardo Quaresma, Luis Boa Morte, Simao Sabrosa, Luis Figo czy Paulo Futre.

Sporting szkoli swoje perły w Alcochete pod Lizboną, na południowym brzegu rzeki Tejo. Akademia "Lwów" należy do najlepszych i najnowocześniejszych na świecie. Wszystkie grupy wiekowe, od najmłodszych aż po seniorów, mogą korzystać z 4 boisk trawiastych, 4 ze sztuczną nawierzchnią, hali sportowej, akademika, siłowni, pływalni, jacuzzi i gabinetów zabiegowych. Wszystko z dala od zgiełku wielkiego miasta i w pięknych okolicznościach przyrody.

Zgraja Bento także w reprezentacji

Co ciekawe, Veloso, Moutinho i Nani to piłkarze urodzeni w 1986 roku. Ich opiekunem w juniorskiej drużynie Sportingu był... Paulo Bento. Aktualny selekcjoner Portugalczyków karierę piłkarską kończył w Lizbonie. Pierwsze trenerskie szlify zbierał właśnie na Jose Alvalade. Z rocznikiem 86' wygrał niemal wszystko. Szybko uznano, że powinien objąć seniorów "Lwów".

W 2005 roku do pierwszej drużyny wprowadził najzdolniejszych wychowanków Sportingu. Oprócz Veloso, Moutinho i Naniego, także Yannicka Djalo (dziś zawodnika Benfiki) i Rui Patricio. Opłaciło się. Pod wodzą 44-latka "Lwy" świętowały zdobycie dwóch mistrzostw Portugalii i dwóch Superpucharów Portugalii. Ponadto regularnie grały w Lidze Mistrzów. To ostatni tak udany okres w historii Sportingu.

Po odejściu Bento 18-krotnego mistrza Portugalii dopadły poważne problemy finansowe i organizacyjne. Klub popadł w długi, choć przecież na sprzedaży swoich największych gwiazd zarobił w ostatnich latach ok. 72 mln euro. Sporting odwrócił się od swojej dotychczasowej filozofii opartej na stawianiu na wychowanków. Kolejne klęski sportowe skutkowały częstymi zmianami na ławce trenerskiej i w gabinecie prezydenta.

Odrodzenie Sportingu dzięki wychowankom

Zawieruchę opanował Bruno de Carvalho, młody, 42-letni prezydent Sportingu. "Lwy" ponownie zaczęły stawiać na swoje najzdolniejsze dzieci. Trener Leonardo Jardim, tak jak kilka lat wcześniej Bento, odważnie postawił (z braku środków na transfery nieco z konieczności) na wychowanków. W drużynie seniorów zabłysnęli m.in. William Carvalho, Andre Martins, Adrien Silva i Carlos Mane. "Lwy" zajęły drugie miejsce w lidze i po raz pierwszy od 2008 roku zagrają w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Carvalho został odkryciem sezonu i poleciał do Brazylii. Blisko mundialu byli również Martins i Silva. Nagroda spotkała także Jardima. Od nowego sezonu będzie zarabiał krocie na ławce trenerskiej Monaco.

Paulo Bento swoją Portugalię oparł na starych, dobrych znajomych ze Sportingu. Trudno oprzeć się wrażeniu, że dziś przeciwko Niemcom zagrają "Lwy" wzbogacone o kilku innych piłkarzy. Wychowankowie Bento mogą dać mu największy sukces w trenerskiej karierze albo też pociągnąć ze sobą na dno.

Więcej o: