MŚ 2014. Trener Meksyku zaskakuje? "Myślimy o mistrzostwie"

- Chcemy wygrać cały turniej. Nie, nie oszalałem. Uważam po prostu, że trzeba sobie stawiać takie cele, wierzyć w nie i być w tej wierze zdeterminowanym. Wtedy założenia się spełniają - mówi Miguel Herrera, selekcjoner drużyny meksykańskiej, przed jej startem na mundialu w Brazylii.

Meksykanie rozpoczną rywalizację w piątek o godz. 18 czasu polskiego, a ich pierwszym rywalem w Natalu będzie Kamerun. Deklaracja trenera Miguela Herrery jest zaskakująca, zważywszy na to, że Meksyk był dotąd jedynie dwukrotnie w ćwierćfinale mistrzostw świata, i to wyłącznie na turniejach organizowanych przez siebie w 1970 i 1986 roku. Na mundial w Brazylii zakwalifikował się z trudem po barażu.

Trener Miguel Herrera mówi jednak: - Interesuje mnie mistrzostwo świata i uważam, że takie cele należy sobie wyznaczać. Jeśli działasz z dostateczną determinacją, by je osiągnąć, wówczas marzenia się spełniają. Uważam, że mamy dostatecznie dobrych graczy, by sięgnąć po tytuł. Pozostaje właśnie determinacja i wiara w sukces.

Po czym dodał rozbrajająco: - Pochodzimy z pięknego i szczęśliwego kraju, jakim jest Meksyk. Zdobycie tytułu byłoby najlepszym podziękowaniem za to wspaniałe pochodzenie.

Więcej o: