MŚ 2014. Trening Francuzów zakłócony przez... drona. Winny ciekawski kibic

Na wczorajszym treningu reprezentacji Francji w Ribeirao Preto pojawił się... dron, czyli mała, bezzałogowa maszyna latająca, używana głównie w celach militarnych. Sprawą zajęła się lokalna policja, która znalazła właściciela tego urządzenia. Okazał się nim pewien kibic.

Chciał on obejrzeć trening Francuzów w ten sposób, gdyż nie był on otwarty dla publiczności. Dron krążył nad boiskiem przez kilka minut, po czym odleciał. Kibic ten nie miał pozwolenia na użycie drona, więc został zatrzymany za naruszenie przestrzeni powietrznej.

Początkowo selekcjoner Didier Deschamps obawiał się, że w ten sposób rywale Francji chcą podglądać treningi jego podopiecznych, co mogłoby mieć niebagatelny wpływ na przebieg spotkań na mundialu. Mówiło się, że odpowiedzialny za to może być Honduras, czyli grupowy rywal Francji. Pojawiały się również plotki, iż w ten sposób tajemnice kadry chcą poznać tamtejsze media.

KONKURS! Zobacz decydujące mecze MŚ w niezwykłej jakości!

Korzystasz z Gmaila? Zobacz, co dla Ciebie przygotowaliśmy

Więcej o: