Wygraj Mundial. Wilkowicz już wybrał swoją drużynę. A ty?

Skład drużyny Pawła Wilkowicza może dziwić. Dziennikarz Sport.pl do swojego zespołu nie kupił ani Messiego, ani Cristiano Ronaldo. Nie ma w niej żadnego Brazylijczyka, Niemca, Włocha, Hiszpana czy Holendra. Oszalał? Poniżej Wilkowicz tłumaczy swoje wybory. Mundial startuje już w czwartek. Nie czekaj, załóż swoją drużynę i weź udział w wielkiej zabawie.

Załóż drużynę i WYGRAJ MUNDIAL!

Paweł Wilkowicz o swojej drużynie: Wkraczają na południowoamerykański mundial "Aguante i tak dalej", w składzie południowoamerykańsko-belgijsko-oportunistycznym. Wkraczają bez choćby jednego piłkarza z Brazylii, z Niemiec, czyli z drużyn, które są do mundialu stworzone, bez wicemistrzów świata Holendrów, bez wicemistrzów Europy Włochów i bez Hiszpanów!

Wkraczają bez Cristiano Ronaldo i Leo Messiego. Bo to były jakoś zbyt oczywiste wybory, a trzeba pobudzać neurony. No i budżet "Wygraj Mundial" nie z gumy, a wydać po 13 mln na Messiego i Ronaldo, którzy we dwóch uzbierali w czterech mundialach trzy gole, to trochę przesada. Tak, wiem, Messi grał w 2010 fantastycznie i może w końcu by się tego gola doczekał, gdyby Argentyna zaszła dalej. Tak, wreszcie któryś z nich dwóch musi się doczekać wielkiego mundialu. Ale co tam, niech będzie, że to protest przeciw transferowym rekordom i przeciw zbyt częstemu negocjowaniu podwyżek pensji. "Aguante" to miała być drużyna nieoczywista i trochę na przekór. Nie musi wygrać, ale niech mnie zabawi. Poza tym, na uzupełnianie składu o oczywistych będzie czas w następnych kolejkach. A mundial często należy właśnie do nieoczywistych: Thomasów Muellerów, Diego Forlanów, Toto Schillacich.

Żeby było sprawiedliwie wobec Cristiano i Leo, postanowiłem nie brać pod uwagę żadnego z piłkarzy kosztujących 11 mln albo więcej. Tak wypadł ze składu Sergio Aguero, czego się trochę boję. I Luis Suarez, czego się boję jeszcze bardziej. Ale wierzę, że jeśli chodzi o bramkostrzelnych Urugwajczyków, ten akurat turniej może należeć do Edinsona Cavaniego, który w przeciwieństwie do Suareza jest w pełni wyleczony i co ważniejsze, wygłodniały zaszczytów po ostatnim sezonie, bo z króla Napoli stał się w Paryżu co najwyżej pomocnikiem króla Zlatana. Kto mi zastąpi Aguero, aż się boję napisać, bo Karim Benzema mnie od lat nieziemsko irytuje tym spokojem, z jakim przechodzi do porządku dziennego nad tym, że mógłby być perłą futbolu, a mu się nie chce. Ale jest zdolny do wszystkiego, jest też - i słusznie - tańszy niż Aguero, do tego ostatnio strzela w kadrze często. I najważniejsze - Francja zaczyna turniej meczem z Hondurasem, z par pierwszej mundialowej kolejki ta się wydaje najbardziej nierówna. A drużyna Didiera Deschampsa jest naprawdę mądrze zbudowana i ma szansę zajść daleko.

Benzema i Mathieu Valbuena - miał być Paul Pogba, ale 8 milionów to przesada - to ta oportunistyczna część "Aguante...". Część belgijska też jest dwuosobowa. Nie jestem przekonany, czy Belgia rzeczywiście ma już drużynę zdolną do sprawienia sensacji, czyli awansu do strefy medalowej. Ale w grupie może poszaleć. Wybrałem tych niedrogich, Belgia się w Wygraj Mundial ceni. Zagra Toby Alderweireld. I Kevin De Bruyne, bo znaczy w kadrze naprawdę dużo, a pochwały zwykle zbierają inni.

A teraz do sedna, czyli do południowoamerykańskich dwóch trzecich mojej kadry. Mundiale na zachodniej półkuli wygrywali dotychczas tylko piłkarze z Ameryki Południowej, więc może będzie dobrze. Na początku rundy grupowej stawiam na Kolumbijczyków, z wiarą w to, że Jose Pekerman poukłada na czas obronę, a Grecy nie będą jej przesadnie nękać. Chilijczyk Mauricio Isla, obrońca którego ciągnie do przodu, to też kandydat przede wszystkim na pierwszą kolejkę i mecz z Australią.

"Aguante" niby się wzięli z "Aguante Argentina", niby w kadrze jest trzech Argentyńczyków, ale to nie takie proste. Miralema Pjanicia, czyli rywala Argentyny w rundzie grupowej, też wybrałem. A dwaj z trzech Argentyńczyków role mają specyficzne. Tylko Angel di Maria, najdroższy w składzie, ma po prostu grać i zdobywać punkty. Bramkarz Orion - tak jak Ekwadorczyk Ibarra w pomocy - trafił do "Aguante" tylko dlatego, że był bardzo tani. A Martin Demichelis to talizman tej drużyny. Razem z Diego Godinem. Nie obchodzi mnie, czy będą grali i co zrobią. Bez Demichelisa i Godina się po prostu nie bawię.

Liga prywatna? Czemu nie. Jest otwarta, dołączajcie. Nazywa się "Zęby Godina" . Nagroda - jeszcze do ustalenia. Na pewno Godin może spać spokojnie.

Drużyna Pawła Wilkowicza w ''Wygraj Mundial'': Ospina - Alderweireld, Isla, Zuniga, Godin - De Bruyne, Di Maria, Valbuena - Cavani, Martinez, Benzema (kapitan). Rezerwowi: Orion, Demichelis, Pjanić, Ibarra

Załóż drużynę i WYGRAJ MUNDIAL!

 
Więcej o: