MŚ 2014. Thiago Silva, czyli w anty-Neymarze nadzieja

Może Neymar jest dziś w Brazylii najpopularniejszy, ale najbardziej doceniany - Thiago Silva. Bestia z obrony, kapitan, niedoszły kierowca autobusu, który długo czekał na swoją szansę

Na cokole najsłynniejszego piłkarskiego pomnika Brazylii, przed głównym wejściem na Maracanę, nie ma Pelego. Jemu musiał wystarczyć podobny, ale dużo skromniejszy pomnik przy stadionie w Salvadorze. Nie stoi tam też Garrincha, on dostał stadion swojego imienia w Brasilii. Nie stoi Didi, najlepszy piłkarz mistrzostw świata 1958, ani Zico, choć go nazywano królem Maracany. Ani Jairzinho, do dziś jedyny, który strzelał gole w każdym meczu mundialu, w 1970. Na cokole jest Hilderaldo Luiz Bellini, środkowy obrońca i kapitan, mistrz świata z 1958 i 1962. Pierwszy Brazylijczyk, który podniósł do góry Puchar Julesa Rimeta i w takiej jest pozie na pomniku. Ponoć to on jako pierwszy w ten właśnie sposób świętował mistrzostwo świata. Do dziś jest jedynym południowoamerykańskim kapitanem, który podniósł Puchar Świata na europejskiej ziemi. Przed meczami na Maracanie kibice najczęściej umawiają się właśnie "pod Bellinim". Tak często, że umawiać się tutaj nie ma sensu, za duży tłum.

Bellini mundialu w Brazylii nie doczekał, zmarł w tym roku. Sławą nigdy Pelemu czy Garrinchy nie dorównał. Ale szacunek u kibiców miał ogromny. To mit, że Brazylia do pięciu tytułów mistrza świata doszła głównie dzięki fantazji i pięknej grze. Brazylia zwycięska to najczęściej była również Brazylia wielka w obronie. To Brazylijczycy jako jedni z pierwszych dopieścili grę czwórką piłkarzy w obronie, oni stracili w historii mundiali mniej goli niż Niemcy, Brazylia Belliniego z 1958 pierwszego gola straciła dopiero w półfinale, a ostatni tytuł, z 2002 roku, kojarzy się tak samo mocno z Ronaldo i Rivaldo jak z grą pięcioma obrońcami (Luiz Felipe Scolari wystawiał wtedy trzech środkowych, Lucio, Roque Juniora i Edmilsona).

Jeśli za półtora miesiąca, po finale na Maracanie, zacznie się pod Bellinim świętowanie szóstego mistrzostwa świata, to znów w roli głównej będzie obrońca. Kapitan Thiago Silva, lider obrony w kadrze i Paris Saint Germain. Może niezbyt wysoki jak na stopera, ale umięśniony, szybki, świetnie przewidujący ruchy rywala. Uwielbiany przez brazylijskie dziewczyny. I przez kibiców, jako swego rodzaju anty-Neymar. Nie dorówna mu nigdy w liczbie reklam ani popularności, ale to on zrobił w europejskim futbolu większą karierę, mimo że szedł do niego okrężną drogą, przez m.in. Rosję, w dwóch podejściach, i po cichu. Neymar Brazylijczyków dzieli, Thiago łączy. Neymar to przyszłość, a Thiago już rzeczywistość, wielu widzi w nim najlepszego środkowego obrońcę na świecie. Neymar był wychowywany na gwiazdę, od małego rozchwytywany przez sponsorów. Młody Thiago krążył w Rio od klubu do klubu, oblewał testy i zastanawiał się, czy nie rzucić futbolu.

Już po przenosinach do Europy o mało nie zakończył przedwcześnie kariery: podczas gry w Dynamo Moskwa, gdzie został wysłany z rezerw Porto - to był jego pierwszy europejski przystanek - zaraził się gruźlicą. Lekarze odkryli chorobę w ostatniej chwili, Thiago pół roku spędził w szpitalnym łóżku, wypadł z poważnej gry na dwa lata. Karierę musiał zaczynać właściwie na nowo. Wrócił do Brazylii, wybił się we Fluminense i trafił do Milanu.

Mówi o sobie, że gdyby nie futbol, byłby dziś kierowcą miejskiego autobusu w Rio. Tak jak jego brat. Miał przez całą karierę tyle trudnych momentów, że mógł zwątpić, czy kiedykolwiek mu się w piłce uda. Nawet w Mediolanie na początku swoje odcierpiał, czekał pół roku, bo Milan już wyczerpał limit piłkarzy spoza UE. Uznania doczekał się dopiero jako 25-latek. Ale od tego czasu jego kariera wystrzeliła i nawet powracające kontuzje nie były w stanie jej zatrzymać. Gdy Silva odchodził razem ze Zlatanem Ibrahimoviciem do PSG, na Szweda kibice Milanu szybko machnęli ręką, ale w sprawie Brazylijczyka organizowali protesty. W PSG Thiago też szybko stał się niezastąpiony. A dla Brazylijczyków jest symbolem obecnej kadry: atletycznej, silnej grupą, a nie gwiazdami, i z dobrymi wiadomościami płynącymi głównie z obrony.

Wygraj koszulkę, piłkę, grę FIFA [KONKURS]

Ważniejszy na mundialu dla Brazylii będzie:
Więcej o: