El. MŚ 2014. Brytyjski dziennikarz oskarżany o rasizm po żartach z Polaków [WIDEO]

Prezenter brytyjskiej telewizji ITV Adrian Chiles jest posądzany o rasizm po tym, jak zażartował sobie z polskich emigrantów po piątkowej transmisji meczu Anglia - Czarnogóra (4:1). O incydencie napisały wszystkie media na Wyspach.

Anglicy pewnie wygrali mecz eliminacyjny do mistrzostw świata i w ostatnim spotkaniu zmierzą się we wtorek z Polakami. By mieć pewność bezpośredniego awansu na mundial, muszą to spotkanie wygrać.

Chiles stwierdził, że Polska będzie groźniejszym rywalem od Czarnogóry. - Poza tym zagra właściwie u siebie, jestem pewien, że na meczu będzie 15 tysięcy Polaków - dodał, nawiązując do licznej brytyjskiej Polonii.

- Mam nadzieję, że na koniec wszyscy będą płakać - odpowiedział mu obecny w studiu Lee Dixon. - Mam teraz trochę robót budowlanych. Mówię zupełnie serio, bądź ostrożny - zażartował w odpowiedzi Chiles. I to te słowa wzbudziły oburzenie. Rozdzwoniły się telefony od oburzonych telewidzów, domagających się przeprosin lub nawet zwolnienia 46-letniego prezentera.

Sprawa wywołała też poruszenie na Twitterze, gdzie część internautów uznała żart Chilesa za rasistowski. Inni bronili jednak prezentera, uważając oburzenie za przesadne. O sprawie napisały w sobotę między innymi "Telegraph", "Times" oraz "Guardian", krytycznie oceniając Chilesa.

 

To nie pierwsza kontrowersja związana z żartami Chilesa. W kwietniu obraził Petera Odemwingie grającego w West Bromwich Albion, nazywając go "du...em roku". Później sam do niego zadzwonił z przeprosinami.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS , na Androida i Windows Phone

Więcej o: