Cudowny Mbappe i przebudzenie Cavaniego, czyli najlepsza jedenastka 1/8 finału

Francja wygrała z Argentyną 4:3 a bohaterem spotkania okazał się 19-letni Kylian Mbappe. Świetny mecz rozegrał także Edinson Cavani, którego Urugwaj wygrał 2:1 z Portugalią. Kto jeszcze znalazł się w najlepszej jedenastce?

Jordan Pickford (Anglia)

Wydaje się, że Anglicy wreszcie mają bramkarza, który stanie się silnym punktem reprezentacji. To właśnie zawodnik Everton był bohaterem meczu z Kolumbią, a szczególnie konkursu jedenastek.

- Wypożyczenia do amatorskich klubów nauczyły go męskiej gry w piłkę. David Moyes, dietetycznymi poradami, wskazał mu szybszą drogę na szczyt. Między innymi dzięki temu, Jordan Pickford, w ekspresowym tempie stał się angielskim bohaterem na mundialu - pisze Konrad Ferszter ze Sport.pl

Yerry Mina (Kolumbia)

W Barcelonie miał zastąpić Javiera Mascherano i rywalizować o pierwszy skład z Gerardem Pique i Samuelem Umtitim. Rywalizację przegrał, a po każdym kolejnym występie był coraz bardziej krytykowany. Na mundial w Rosji przyjechał w roli rezerwowego, a został najlepszym strzelcem reprezentacji Kolumbii, w dodatku strzelcem, który bramki strzelał tylko głową. W trzech meczach zrobił to trzykrotnie, we wtorek doprowadzając do dogrywki meczu z Anglią. Los Cafeteros do ćwierćfinału jednak nie awansowali, bo przegrali w rzutach karnych.

Więcej o nim znajdziesz TU.

Andreas Granqvist (Szwecja)

33-letni defensor reprezentacji Szwecji znowu dyrygował swoimi kolegami tak, że zagrali na zero z tyłu. Tym razem Granqvist nie zdobył bramki, ale kolejny raz pokazał się z dobrej strony. Doświadczony Szwed wielokrotnie przerywał akcje Szwajcarów.

Fagner (Brazylia)

Tuż przed mundialem kontuzji nabawił się Dani Alves. Kibice Brazylii nieco się obawiali o jego następcę. Obrońca Corinthians zaczął bardzo nerwowo mecz z Meksykiem, ale w każdej kolejnej minucie grał coraz pewniej. W końcówce meczu zanotował kilka ważnych interwencji. Miał być słabym punktem, ale wytrzymał presję.

Fiodor Kudriaszow (Rosja)

Rosjanie sensacyjnie wygrali z Hiszpanią po rzutach karnych. I gdyby nie kilka przechwytów i odbiorów rosyjskiego obrońcy, to sensacji by nie było. Kudriaszow był koszmarem dla hiszpańskich pomocników.


Inui (Japonia)

Shinji Kagawa, Shinji Okazaki, Keisuke Honda - ta trójka przed startem mundialu była wymieniana najczęściej, w kontekście największych gwiazd reprezentacji Japonii. Kagawa strzelił gola w pierwszym meczu, ale później grał przeciętnie, Okazaki wszystkie mecze zaczynał na ławce rezerwowych, podobnie jak Honda. W cieniu gwiazd, na najlepszego zawodnika "Samurajów" wyrósł inny zawodnik, Takashi Inui, który w 1/8 finału zdobył bramkę w starciu z Belgią, choć ta jego drużynie nie dała zwycięstwa. Inui udział w MŚ już zakończył, ale niebawem czeka go kolejne wyzwanie - gra w nowym klubie, Realu Betis.

Więcej przeczytacie w tekście Bartka Rzemińskiego.

Ivan Rakitić (Chorwacja)

Chorwaci długo się męczyli z Duńczykami, ale ostatecznie wygrali po rzutach karnych. Znowu bardzo dobry występ zanotował pomocnik Barcelony, który biegał do jednego do drugiego pola karnego. W kluczowym momencie meczu wytrzymał presję i wykorzystał decydujący rzut karny w konkursie jedenastek.

Eden Hazard (Belgia)

Wśród Belgów trzeba wyróżnić wszędobylskiego Edena Hazarda, który wraz z De Bruyne napędzali większość akcji ofensywnych. Zawodnik Chelsea zachwyca na rosyjskim mundialu, a w meczu z Japonią zaliczył asystę przy bramce Fellainiego.

Neymar (Brazylia)

Gol i duży udział przy bramce Roberto Firmino. Neymar zagrał wreszcie tak, jak wymagają od niego kibice canarinhos. Brazylijczyk znowu był często faulowany i choć momentami może i przesadzał z okazywaniem bólu, to jednak później zaciskał zęby i znowu nękał obronę Meksyku. To był świetny mecz Neymara.

Edinson Cavani (Urugwaj)

W fazie grupowej był nieco w cieniu Luisa Suareza, ale fazę pucharową zaczął wybornie. To właśnie snajper PSG zdobył obie bramki w wygranym 2:1 meczu z Portugalią.

Kylian Mbappe (Francja)

Po meczu z Argentyną mówiło się tylko o nim. Szybkość z jaką poruszał się po boisku porównywano z rekordowymi biegami Usaina Bolta, a dwoma strzelonymi golami odświeżył w pamięci kibiców legendarnego Pele. Tylko Brazylijczyk i Francuz potrafili jako nastolatkowie zdobyć dwie bramki w fazie pucharowej mundialu. Przypadek? Raczej nie. Mbappe to kandydat na piłkarza, który może przełamać dominacje Leo Messiego i Cristiano Ronaldo.