Mistrzostwa świata 2018. Polska - Senegal. Starcie czołgów. Czy Kalidou Koulibaly powstrzyma Roberta Lewandowskiego? [GRAFIKA]

To będzie trudny mecz dla Roberta Lewandowskiego, bo Kalidou Koulibaly zrobi wszystko, aby uprzykrzyć mu wtorkowe spotkanie. Czy jeden z najsilniejszych stoperów świata powstrzyma snajpera Bayernu Monachium? Starcie Polski z Senegalem już we wtorek o godz.17:00. Relację będziecie mogli śledzić na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Polska - Senegal. Robert Lewandowski Polska - Senegal. Robert Lewandowski Joanna Lipska

Czy Polacy poradzą sobie z Senegalczykami?

Na odpowiedź na to pytanie składa się wiele czynników. Czy Thiago Cionek godnie zastąpi Kamila Glika? Czy Piotr Zieliński i Grzegorz Krychowiak przetrwają trudną walkę w środku pola, a i w ofensywie będą w stanie coś wymyślić? Czy Jakub Błaszczykowski i Kamil Grosicki wytrzymają kondycyjnie trudy spotkania? No i wreszcie, ile wolnej przestrzeni wywalczy sobie Robert Lewandowski?
O ile w eliminacjach do mistrzostw świata nasz kapitan radził sobie kapitalnie i ze zdobytymi 16 bramkami pobił nawet rekord europejskiej strefy, który przez blisko dwadzieścia lat należał do Jugosłowianina Predraga Mijatovicia, o tyle w kluczowych meczach potrafił czasami zawieść kibiców. Mowa tutaj nie tylko o wiosennych bojach w Lidze Mistrzów, gdzie przez 180 minut walki z Realem Madryt Sergio Ramos i Raphael Varane nakryli go czapką niewidką, ale także podczas Euro 2016.
Powiedzieć, że Lewandowski zagrał słabo we Francji byłoby bzdurą, bo choć strzelił tylko jednego gola w pięciu meczach, to walczył za dwóch, często wracał się do drugiej linii, aby samemu kreować grę, a przede wszystkim robił dużo wolnej przestrzeni np. Arkadiuszowi Milikowi. Ale jednak czuć było niedosyt, bo od napastnika tego formatu wymaga się goli, bez względu na otaczającego go warunki.

Polska - Senegal. Kalidou Koulibaly Polska - Senegal. Kalidou Koulibaly Joanna Lipska

Kouibaly czyli K2

I w Rosji może być podobnie. Dla większość naszych rywali głównym celem będzie zatrzymanie Lewandowskiego. Co w praktyce będzie oznaczało, że przy każdym kontakcie Polaka z piłką, natychmiast zjawi się wokół niego grupka przeciwników. W spotkaniu z Senegalem jednym z takich osobników zostanie Kalidou Koulibaly, potężny stoper Napoli.
Senegalczyk jest od Polaka wyższy aż o dziesięć centymetrów i cięższy o dziesięć kilogramów. I choć jest bardzo potężnie zbudowany, kibice wołają na niego "K2", to wcale nie jest wolny, ani mało zwrotny. A agresja i siła fizyczna to nie jedyne jego zalety. Od kiedy w Neapolu pracuje z Maurizo Sarriego, to Włoch nauczył go taktyki, a i rozwinął go także pod względem technicznym. Senegalczyk potrafi zagrać świetną długą piłkę, ale odnajduje się także w grze na jeden kontakt. Uważać na niego będą musieli także nasi stoperzy, bo Koulibaly często odwiedza pole karne gości (w Serie A zdobył pięć bramek), szczególnie podczas stałych fragmentów gry.

Emocjonalny roller coaster

W minionym sezonie Serie A K2 mógł zostać gwiazdą numer jeden. Był nie tyko czołowym stoperem Napoli, ale i całej ligi. Kluczowym momentem rozgrywek mógł być jego wyjazdowy gol przeciwko Juventusowi w 34. kolejce, kiedy w ostatniej akcji meczu silnym strzałem głową zapewnił trzy punkty gościom. Neapol wtedy oszalał, kibice wyszli na ulice, a festyn trwał aż kilka dni. A raczej tylko kilka dni, bo już w następnym meczu Senegalczyk zobaczył czerwoną kartkę w zaledwie 6. minucie spotkania z Fiorentiną, które Napoli przegrało 0:3 i pożegnało się z marzeniami o scudetto.
Jeden błąd nie przekreśli jednak jego wspaniałego sezonu. Nie bez powodu marzą o nim angielskie kluby z Chelsea oraz dwoma Manchesterami na czele. O transfer będzie jednak trudno.
- Nie wydaje mi się, żeby odszedł. Jego kontrakt obowiązuje do czerwca 2021 roku i naprawdę będzie bardzo trudno go wykupić z Napoli. To kluczowy zawodnik w defensywie, więc nikomu nie zależy na sprzedaży go. To na nim ma się opierać obrona także w kolejnych sezonach - mówi nam Gianluca Monti, dziennikarz "La Gazzetta dello Sport".

Koulibaly, czyli sponsor reprezentacji

W kadrze również jest kluczową postacią, szefem defensywy oraz... sponsorem całego zespołu. W marcu w Londynie zostało rozegrane towarzyskie starcie Senegalu z Nigerią (1:1). Gdy po zakończonym zgrupowaniu Senegalczycy mieli opłacić hotel, to okazało się, że działaczy federacji nie stać na taki wydatek. Wtedy - jak historię opisuje "L'Observateur"- Koulibaly spontanicznie wyjął z portfela kartę kredytową i opłacił cały rachunek.
I choć dziś jest symbolem reprezentacji Senegalu to przecież ma na swoim koncie także występy w młodzieżówce francuskiej. Urodził się w Saint-Die-des-Vosges, we wschodniej Francji. I to tam stawiał pierwsze piłkarskie kroki w klubach jak: SR San Die oraz FC Metz. Mając 21-lat trafił do belgijskiego Genku, gdzie słynną ze szkolenia młodzieży (absolwenci ich szkółki to: Yannick Carrasco, Christian Benteke, Thibaut Courtois, Divock Origi i Kevin De Bruyne) oraz świetnego skautingu (np. Sergej Milinković Savić z Lazio).

Gdzie dwóch się bije, tam trzeci wygrywa

Być może w czasie, kiedy Lewandowski będzie toczył wojnę z rosłym stoperem, znajdzie się trochę wolnej przestrzeni dla Milika, który przecież jest klubowym kolegą Senegalczyka. Napastnik mówił w majowej rozmowie ze Sport.pl, że często w szatni żartował sobie z Koulibalym odnośnie turnieju w Rosji. Ale komu naprawdę będzie do śmiechu przekonamy się dopiero w środę wieczorem.