Mundial 2018. Krzynówek: Kurzawa wielkim wygranym. Glik jest twardy, nie wykluczam, że wróci. Liczyłem, że powołanie dostanie Szymański

- Nie ma co mówić, że Kamil przeszarżował. Nie szukajmy przyczyny kontuzji, bo to nic nie da - mówi Jacek Krzynówek o Kamilu Gliku, który grając w siatkonogę na treningu wykonał przewrotkę i upadając uszkodził bark. Jeden z liderów kadry prawdopodobnie nie zagra na MŚ w Rosji. - Uważam, że w razie potrzeby z zastąpieniem go poradzi sobie Jan Bednarek - dodaje 96-krotny reprezentant Polski, uczestnik MŚ 2002 i MŚ 2006 oraz Euro 2008
Jacek Krzynowek Jacek Krzynowek MARCIN TOMALKA

Łukasz Jachimiak: Wierzy Pan, że Kamil Glik ma szansę zagrać na mistrzostwach świata w Rosji?

Jacek Krzynówek: Tak, bo jeszcze nie ma ostatecznej diagnozy i może wcale nie będzie potrzebna przerwa trwająca aż miesiąc. A nawet gdyby diagnoza była właśnie taka, to Kamila znamy jako bardzo twardego faceta, dlatego nie wykluczam, że mógłby wrócić do formy szybciej i przydać się drużynie na mundialu. Ale spróbujmy spokojnie poczekać na wyniki badań. Chociaż po minach na konferencji było widać, że kontuzja Glika trafiła we wszystkich.

Nie ma dyskusji, że Glik to jeden z dwóch-trzech najważniejszych zawodników kadry, prawda? U trenera Nawałki rozegrał najwięcej meczów, wyprzedza w tym rankingu nawet Roberta Lewandowskiego.

- To najlepiej pokazuje, jak ważną postacią dla drużyny narodowej jest Kamil. Jeśli będzie go trzeba zastąpić, to wyznaczonemu do tego zawodnikowi nie będzie łatwo.

Na naturalnego zastępcę wygląda chyba Jan Bednarek?

- Najprawdopodobniej. Widać, że chłopak zrobił bardzo duży postęp. Po przeprowadzce do Anglii potrzebował trochę czasu, żeby się odnaleźć w ekipie Southamptonu, ale w końcówce sezonu znalazł rytm, wkomponował się, świetnie się tam poczuł. Ostatnie tygodnie miał znakomite. Trzeba się cieszyć, że mamy w kadrze nowych zawodników, którzy się rozwinęli. I że przy ewentualnych kontuzjach będą mogli nas przekonać, że naprawdę nie ma ludzi niezastąpionych. Uważam, że w razie potrzeby Bednarek sobie poradzi z zastąpieniem Glika. Ale Kamila strasznie szkoda, jeśli w Rosji nie zagra. Na jego przykładzie znów widać, jak kruchy jest nawet świetnie wytrenowany sportowiec.

polska vs czarnogora polska vs czarnogora Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Glik uszkodził sobie bark, upadając po zrobieniu przewrotki podczas gry w siatkonogę. Z jednej strony poznając okoliczności kontuzji człowiek znający piłkarską charakterystykę Glika ma prawo się zastanawiać, po co była mu ta ekwilibrystyka, a z drugiej strony pewnie jest tak, że przeróżne sztuczki wykonują swobodnie wszyscy piłkarze na tym poziomie, nawet środkowi obrońcy?

- Nie szukajmy przyczyny kontuzji, bo to nic nie da. Życie. Idziemy ulicą i możemy dostać cegłą czy dachówką i stracić zdrowie. Nie ma co mówić, że Kamil przeszarżował albo że nie przeszarżował. Stało się i tyle. Teraz trzeba myśleć pozytywnie, być z Kamilem. A jeśli się okaże, że nie pojedzie, to trzeba mu będzie współczuć, bo to będzie dla niego niełatwy czas.

Niełatwy czas przeżywa teraz też dziewięciu graczy skreślonych przez Nawałkę. Najtrudniej może być chyba Krzysztofowi Mączyńskiemu, który długo był pewniakiem trenera nawet do podstawowej "11", ale teraz przegrał z kontuzjami.

- Na pewno kontuzje mu zaszkodziły. On grał większość meczów u trenera Nawałki, miałby swoje miejsce, gdyby dopisało mu zdrowie. Mnie jest też szkoda tych młodych chłopców, którzy w ostatnim momencie odpadli. Dostali szansę bycia na zgrupowaniu przed mundialem, na pewno mieli nadzieję na więcej, ale okazało się, że to był tylko ukłon za dobry sezon klubowy. I sygnał od trenera na przyszłość, bo wcześniej czy później ci chłopcy na pewno będą w kadrze grać. Oczywiście o ile teraz dobrze sobie poradzą z trudną sytuacją.

Którego z młodych odrzuconych najbardziej Panu szkoda?

- Po cichu liczyłem, że pojedzie Sebastian Szymański. Chłopak lewonożny, cały czas się wybija, wyróżnia. Miałem nadzieję, że na mundial się załapie i zrobi jeszcze większy progres. Trener zdecydował inaczej, szkoda. Ale i tak dobrze, że Szymański już miał okazję poczuć atmosferę pracy na kadrze.

Podobno miał trochę problemów, żeby się w tej atmosferze odnaleźć.

- Na pewno nie jest łatwo chłopakowi, który ma 19 lat i przyjeżdża rywalizować z zawodnikami, z których większość znał do tej pory tylko z telewizora.

Niedawno to samo powiedzielibyśmy o Rafale Kurzawie. On na mundial pojedzie. Jest największym wygranym powołań?

- Na pewno jest wielkim wygranym. W krótkim czasie przekonał do siebie trenera, bo po prostu był wyróżniającą się postacią tych zgrupowań, na które został zaproszony. On dokładnie rok temu grał w I lidze, walczył w niej z Górnikiem o awans do ekstraklasy. To pokazuje, jak wielki zrobił progres. Mam nadzieję, że już w Rosji kadra będzie miała z niego pociechę.

Lista powołanych piłkarzy na MŚ w Rosji:

Bramkarze: Wojciech Szczęsny (Juventus), Łukasz Fabiański (Swansea), Bartosz Białkowski (Ipswich Town)

Obrońcy: Kamil Glik (Monaco), Michał Pazdan (Legia Warszawa), Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund), Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa), Bartosz Bereszyński (Sampdoria), Thiago Cionek (SPAL), Artur Jędrzejczyk (Legia Warszawa) oraz Jan Bednarek (Southampton)

Pomocnicy: Grzegorz Krychowiak (West Bromwich Albion), Piotr Zieliński (Napoli), Kamil Grosicki (Hull City), Karol Linetty (Sampdoria), Jakub Błaszczykowski (VFL Wolfsburg), Rafał Kurzawa (Górnik Zabrze), Sławomir Peszko (Lechia Gdańsk), Jacek Góralski (Łudogorec Razgrad)

Napastnicy: Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Arkadiusz Milik (Napoli, Dawid Kownacki (Sampdoria), Łukasz Teodorczyk (Anderlecht)