MŚ 2018. Mundial w Moskwie za 1200 złotych. Wołgograd kibiców cenami nie zachwyci. Rusza 2. faza sprzedaży biletów na rosyjską imprezę

Około 1200 złotych będzie musiał wydać kibic, który będzie chciał zobaczyć na żywo, w Moskwie mecz Polaków na MŚ. To w porównaniu z ostatnimi mundialami kwota niewielka. Wyjazd do Wołgogradu generuje już jednak zdecydowanie większe koszty i problemy. 5 grudnia rusza druga faza sprzedaży biletów na rosyjski turniej. Od 14 czerwca do 15 lipca świat ma żyć futbolem. Mundial odbędzie się na 12 stadionach w 11 rosyjskich miastach. Po losowaniu grup turnieju wiemy już jakie ośrodki będą najbardziej oblegane przez polskich fanów piłki. To kolejno Moskwa, Kazań i Wołgograd - tam zagramy odpowiednio z Senegalem, Kolumbią i Japonią. Nasi kibice z jednej strony narzekać nie powinni. W porównaniu z ostatnimi zawodami w Brazylii czy imprezą w RPA czeka ich bliższy, a co za tym idzie tańszy mundial. Najważniejszą rzeczą będzie teraz polowanie na wejściówki.
Ambasadorka mundialu Wiktora Łopiriewa Ambasadorka mundialu Wiktora Łopiriewa DMITRI LOVETSKY/AP

Biletowe (pół)szaleństwo

Same bilety na MŚ 2018 są wprawdzie droższe prawie o 20 proc niż te na poprzednią imprezę. Na stadion w Brazylii, w najtańszej opcji, mecz grupowy dało się obejrzeć za 300 złotych. Teraz ta kwota jest o 80 złotych wyższa. Chętnych na razie też jest mniej niż cztery lata temu. Liczba rezerwacji w pierwszej turze sprzedaży - 3,5 mln kibiców - to niemal o połowę mniej niż ostatnio.

 Do tej pory karty wstępu kibice rezerwowali w ciemno, określając jedynie miejsce i datę rozgrywanego spotkania. Mogli też starać się o opcję "team tickets" czyli kupna biletów na wszystkie mecze danej drużyny, nie wiedząc jeszcze gdzie i z kim ta ekipa zagra.

Kolejna faza sprzedaży wejściówek nie będzie już kupowaniem kota w worku. Fani będą mogli ubiegać się o jednorazowe karty wstępu na mecz konkretnej reprezentacji lub na wszystkie mecze grupowe swojej drużyny. Do dyspozycji będą też bilety warunkowe - pozwalające na wejście na mecze 1/8, 1/4, 1/2 finału i sam finał - o ile oczywiście dana reprezentacja się do niego zakwalifikuje. Do dystrybucji trafią też wejściówki dla osób niepełnosprawnych poruszających się na wózku. Jeden kibic będzie mógł kupić wejściówki dla maksymalnie 4 osób. Druga faza sprzedaży potrwa od 5 grudnia do 31 stycznia. Jeśli zgłoszeń będzie więcej niż biletów - co jest niemal pewne - odbędzie się losowanie. Wtedy można liczyć już tylko na szczęście.

W trzeciej turze sprzedaż, która potrwa od 13 marca do 3 kwietnia, będzie można kupować bilety bezpośrednio. Wtedy obowiązywać będzie zasada, kto pierwszy ten lepszy. Taka sama możliwość będzie również w ostatniej fazie - tuż przed turniejem i w trakcie jego rozgrywania. Nie ma co się jednak łudzić, że ofert będzie dużo, a jeśli będą to w przypadku atrakcyjniejszych meczów znikną po kilku sekundach.

Mecze Polaków za 105 dolarów

Za najtańszy bilet na jeden mecz fazy grupowej zapłacimy 105 dolarów. To przy niskiej obecnie kursie amerykańskiej waluty daje niespełna 380 zł. Miejscówka nie będzie zbyt atrakcyjna. Usiądziemy na trybunie za bramką. Chcąc zająć lepszy sektor, trzeba będzie liczyć się z wydatkiem 600 lub 760 zł. Im późniejsza faza turnieju, tym ceny wzrosną. Najtańsze bilety na spotkania fazy pucharowej wynoszą od 415 złotych (1/8 finału), przez 630 złotych (ćwierćfinały) po 1025zł (półfinały) i 1640zł za finał. Najdroższy bilet na najważniejszy mecz imprezy będzie kosztował niemal 4000 złotych!

Sam bilet nie da nam jednak możliwości wejścia na stadion. By w ogóle wjechać do Rosji normalnie potrzebna jest wiza. Na szczęście na czas mundialu kibice posiadający wejściówkę na mecz, będą musieli wystąpić o inny dokument - tzw. FAN ID. Zaoszczędzą zatem sporo nerwów i czasu, a w ich kieszeni zostanie 154 złote, bo FAN ID w przeciwieństwie do wizy jest darmowe. Dzięki tej karcie, w dniu meczu, będzie można też za darmo przemieszczać się komunikacją miejską lub dojechać pociągami do miast, w którym rozgrywane będzie spotkanie. Karta będzie ważna od 4 czerwca do 25 lipca.

Oprócz biletów i bezpłatnej FAN ID warto wcześniej zarezerwować sobie też transport czy ewentualne zakwaterowanie w Rosji. To kolejne koszty, ale tu też na razie nie jest źle, choć nie wszędzie.

Najważniejsze mecze MŚ 2018 odbędą się właśnie na Łużnikach. Zaplanowano, że rozegrane zostaną tutaj przynajmniej mecz otwarcia, jeden półfinał i finał Najważniejsze mecze MŚ 2018 odbędą się właśnie na Łużnikach. Zaplanowano, że rozegrane zostaną tutaj przynajmniej mecz otwarcia, jeden półfinał i finał IVAN SEKRETAREV/AP

Do Moskwy za 1200 złotych

Polacy na mundialu pierwszy mecz zagrają w Moskwie. To dla kibiców dobra wiadomość. Do stolicy Rosji najłatwiej i najszybciej nam się dostać.

Bezpośredni lot z Warszawy do Moskwy obecnie kosztuje powyżej 800 złotych. To jednak cena w dwie strony, z lądowaniem na lotnisku Szeremietiewo i czasem podróży wynoszącym dwie godziny. W tańszej opcji, z przesiadką, da się dolecieć do stolicy kraju nieco taniej i to nawet rezerwując loty czerwcowe. Porównywalnie, a nawet trochę więcej zapłacimy za przejazd w obie strony autokarem czy pociągiem, z tym że podróż w tych dwóch ostatnich przypadkach potrwa cały dzień.

Biorąc pod uwagę, że za bilet komunikacyjny w samej Rosji posłuży nam FAN ID, to dodatkowych kosztów transportu da się uniknąć. Tym którzy do stolicy kraju wybiorą się tylko na mecz ekipy Nawałki (spotkanie Polska - Senegal rozpocznie się o 17:00 naszego czasu) i nie będą zainteresowani noclegiem, na moskiewską wyprawę wystarczy około 1200 złotych. To koszt najtańszej wejściówki na stadion i transportu w dwie strony. Przy cenie samego biletu lotniczego do jednego z miast Brazylii czy RPA, wynoszącego średnio około 3000 złotych brzmi nieźle.

Jeśli w stolicy Rosji będziemy chcieli przenocować, opcji też jest wiele. Od wynajęcia łóżka w wieloosobowym pokoju w tanim hostelu (od 40 zł za noc), przez pokój w dwugwiazdkowym hotelu lub u osoby fizycznej (300, 400 złotych za dobę), aż po wysoki standard w hotelu w centrum miasta (od tysiąca do kilku tysięcy złotych).

Kazań w tańszej opcji - pół dnia podróży

W pozostałych dwóch miastach gdzie Polacy zagrają w fazie grupowej sytuacja jest różna. Do Kazania leci się dłużej, bo bezpośrednich połączeń z Polski tam nie ma. Dobrze zaplanowana podróż z przesiadką z Warszawy lub Krakowa zajmie około 7 godzin. Polecimy przeważnie przez Rygę lub Helsinki. Koszt - od 1500 złotych w górę. Możliwy jest jednak też przelot do Moskwy i skorzystanie z połączenia kolejowego. To obniża cenę, ale przejechanie dodatkowych 770 kilometrów zajmuje na tę chwilę nawet 11 godzin. Superszybka kolej między tymi miastami jest dopiero w planie.

Samo zakwaterowanie w stolica Tatarstanu nie jest wielkim problemem. Łóżko w wieloosobowym pokoju przy dobrym szczęściu, można znaleźć w takiej samej cenie jak w stolicy kraju. Pokój z dwoma łózkami od osoby prywatnej to koszt 150 -200 złotych. Niewielkie mieszkanie kilka kilometrów od centrum miasta, da się  wynająć za 400 złotych. Tańszych i droższych hoteli w Kazaniu też nie brakuje. To miasto szczególnie będzie interesowało Polaków 24 czerwca, bo wtedy o 20:00 naszego czasu zaplanowano na Kazań Arena mecz z Kolumbią.

Wołgograd zmorą dla kibiców

Wołgograd - czyli miejsce ostatniego grupowego spotkania z Japonią - przez naszych kibiców oblegane ma być  28 czerwca. Oblegane może nie być jednak właściwym słowem. To dla Polaków, którzy udadzą się tylko na ten mecz, będzie wyjazd najdroższy. Bilety lotnicze z Polski, na 28 czerwca, już odbiegają cenowo od podróży tam w innym terminie. Zaczynają się od 3000 tysięcy złotych i dochodzą do 8 tysięcy! U wszystkich powietrznych przewoźników pokonanie dystansu ze stolicy kraju do Wołgogradu jest dość kosztowne. Dodatkowo przelot z Polski z przesiadką w Rydze i Moskwie lub tylko Moskwie w tańszych opcjach może trwać nawet 19 godzin. Zdecydowanie najkorzystniejszy wydaje się lot do Moskwy, a następnie skorzystanie z połączenia kolejowego. Z tym że na przejechanie ponad 900 kilometrów, które dzielą dwa miasta, też trzeba zarezerwować kilkanaście godzin.

Oprócz problemów transportowych, także znalezienie taniego zakwaterowanie w samym mieście nie będzie takie proste jak w przypadku Moskwy czy Kazania. Na popularnych portalach, ofert od osób prywatnych czy ogłoszeń hosteli jest zdecydowanie mniej. Cześć z nich dotyczy kwater oddalonych kilkadziesiąt kilometrów od centrum miasta. Cześć hoteli jest już zarezerwowana. Kilkaset złotych wydaje się tu wydatkiem pewnym, a poziom zadowolenia z noclegu może być różny.

W przypadku wyjścia z grupy z pierwszego miejsca nasz reprezentacja w 1/8 finału ponownie zagra w Moskwie, jest więc za co trzymać kciuki. Jeśli będzie druga, na kibiców czeka wyprawa do Rostowa nad Donem. To znów podróż długa i droga.

Więcej o: