MŚ 2014. Brazylia, Neymar i Belgia? A może Chile zamiast Hiszpanii i Ghana kosztem Portugalii? Eksperci typują dla Sport.pl

Stefan Majewski czeka na niespodzianki i wierzy, że już w fazie grupowej Chile może wyrzucić z mundialu broniącą tytułu Hiszpanię. Józef Młynarczyk przepowiada odpadnięcie na tym etapie Portugalii. Mundial sensacji? Nie, byli reprezentanci Polski niemal jednogłośnie typują, że mistrzem zostanie Brazylia. Pierwszy mecz MŚ 2014 w czwartek o godz. 22. Relacja na żywo ze spotkania Brazylia - Chorwacja w Sport.pl
Andrzej Juskowiak - były dyrektor sportowy Lechii Gdańsk Andrzej Juskowiak - były dyrektor sportowy Lechii Gdańsk Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Andrzej Juskowiak

1. Kto wygra mundial?

- Na zwycięzcę typuję Brazylię. Podczas Pucharu Konfederacji Luiz Felipe Scolari pokazał, że potrafi przygotować zespół na imprezę, że ma swój pomysł i jest konsekwentny, mimo krytyki ze strony dziennikarzy i kibiców, którzy mają inną wizję i innych faworytów do gry. Scolariego cenią piłkarze, bo już kiedyś [w 2002 roku] poprowadził kadrę do tytułu, a on jest w o tyle lepsze sytuacji od trenerów innych ekip, że jego zawodnicy lepiej odnajdą się w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych, w jakich odbędą się te mistrzostwa.

2. Która drużyna sprawi największą niespodziankę?

- Belgowie świetnie spisali się w eliminacjach, ich piłkarze dobrze ze sobą współpracują, są żądni sukcesu i młodzi. Pod względem motorycznym będą przygotowani lepiej od wielu starszych drużyn zmęczonych trudnym sezonem klubowym. Belgia przypomina mi Atletico Madryt z tego i Borussię Dortmund z ubiegłego sezonu Ligi Mistrzów. Przyjemnie się na nią patrzy. Myślę, że stać ją na awans do najlepszej czwórki.

3. Która drużyna najmocniej rozczaruje?

- Anglicy i Włosi będą trafili do grupy z Urugwajem, więc wyglądają na głównych kandydatów, ale nie wskażę nikogo, bo nikogo nie chcę spisywać na straty.

4. Kto zostanie królem strzelców?

- Neymar. Na własnych boiskach będzie bardzo groźny, koledzy grają na niego, będzie miał sporo sytuacji, a jest takim piłkarzem, który nie potrzebuje wielu szans, żeby zdobyć gola. Po Pucharze Konfederacji było widać, że niektóre zespoły odstają kondycyjnie, może się więc tak zdarzyć, że ktoś strzeli cztery gole w meczu z drużyną, której zabraknie sił. Wtedy moglibyśmy mieć niespodziewanego króla strzelców. Ale Brazylia pewnie zagra w turnieju do samego końca, a Neymar będzie regularny. Ważne, że jest wszechstronny. Potrafi sam zrobić akcję, strzelić po stałym fragmencie, możliwe też, że będzie wykonywał rzuty karne.

Józef Młynarczyk

1. Kto wygra mundial?

Wielu fachowców typuje Brazylię, mówiąc, że jeśli nie zdobędzie mistrzostwa, to będzie jej wielka porażka, a nie po to organizuje mundial, żeby przeżyć coś takiego u siebie. Inni mówią, że u największego wroga wygra Argentyna albo że Hiszpania podtrzyma swoją passę. Nie zgadzam się z nimi. Stawiam na niemiecką solidność. Ze składu wypadł im Marco Reus, jest świetny, ale oni mają prawdziwy zespół. Nie są jak Portugalia, gdzie kontuzja Ronaldo pewnie przekreśliłaby ich nadzieje. Mają kawał drużyny, jak na nich dawno już niczego wielkiego nie wygrali, czuję, że to ich czas. Jak zwykle będą walczyć do końca i wywalczą to, co najważniejsze.

2. Która drużyna sprawi największą niespodziankę?

- Dobrze powinny pograć Belgia i Kolumbia, ale teraz, po kontuzji Reusa, za niespodziankę na pewno uznano by zwycięstwo Niemców.

3. Która drużyna najmocniej rozczaruje?

- Będę kibicował Portugalii, bo z tym krajem czuję się związany, bardzo dobrze się w nim czułem. Jednak widzę, że ta drużyna nie może odpalić. Obawiam się, że sam Ronaldo nie pociągnie zespołu, a z kolegami nie współpracuje, gra samolubnie. Chce sam strzelać, dryblować, sam wygrywać. Nie da się, Portugalia jest za mocno od niego uzależniona.

4. Kto zostanie królem strzelców?

Neymar. Brazylia ma trudną grupę, ale z Kamerunem kilka bramek strzeli. Neymar może być liderem już po pierwszej fazie. Pogra do końca, kilka goli zdobędzie, stawiam na niego.

Stefan Majewski, obrońca kadry, która zajęła trzecie miejsce na MŚ 1982 w Hiszpanii, uczestnik MŚ 1986 w Meksyku Stefan Majewski, obrońca kadry, która zajęła trzecie miejsce na MŚ 1982 w Hiszpanii, uczestnik MŚ 1986 w Meksyku Fot. Przemysław Piotrowski / Sport.pl

Stefan Majewski

1. Kto wygra mundial?

- Brazylia to królestwo futbolu. W Europie gra mnóstwo Brazylijczyków, oni stanowią największą grupę narodowościową w Lidze Mistrzów. W Brazylii każdy gra w piłkę dla przyjemności, a wielu w profesjonalnych rozgrywkach. Nie zmarnują takiej okazji na tytuł, to będzie ich święto.

2. Która drużyna sprawi największą niespodziankę?

- Belgowie 12 lat pracowali na tak obiecującą kadrę, ale bardziej podoba mi się Chile. Widziałem ich kilka meczów, a zachwyciło mnie w marcowym spotkaniu z Niemcami. Wtedy powinno strzelić z pięć bramek. Rzadko się zdarza, żeby zespół niemiecki był tak wyraźnie od kogoś słabszy. Co prawda Niemcy wygrali 1:0, ale sposób, w jaki Chile organizowało się i w defensywie, i w ofensywie był świetny.

3. Która drużyna najmocniej rozczaruje?

- Największym przegranym będzie Holandia albo Hiszpania. Z trójki Hiszpania, Holandia, Chile każdy zespół może skończyć grupę z bilansem dwóch zwycięstw i jednej porażki. Moim zdaniem o awansie będzie decydował jakiś mały szczegół, np. błąd sędziego. Chile ma tę przewagę, że zagra na swoim kontynencie, a więc w warunkach, do których Europejczykom trudno się przyzwyczaić. Sam dobrze pamiętam piekło Monterrey z mundialu 1986. Niby Chilijczycy grają na co dzień w Europie, ale przecież urodzili się w Ameryce Południowej, tam dorastali, łatwiej przyzwyczają się do bardzo dużej wilgotności, fizjologicznie lepiej ją zniosą. Wszyscy jesteśmy pod wrażeniem Hiszpanów, ale tam się pewna generacja powoli kończy. Myślę, że już w najbliższych latach Hiszpania nie będzie dominować. Może teraz szybko odpaść, mundiale są pełne wielkich niespodzianek. Choć nie chcę skreślać nikogo, więc tym bardziej nie mogę skreślać tak wielkiej drużyny. Przed MŚ 1982 nie mieliśmy meczów kontrolnych przez stan wojenny, a gdyby Zbyszek Boniek mógł zagrać w półfinale z Włochami, nie wiadomo jak skończyłyby się dla nas tamte mistrzostwa. To dowód, że każdy może coś osiągnąć.

4. Kto zostanie królem strzelców?

- Lionel Messi i Cristiano Ronaldo na pewno będą walczyć o tytuł króla strzelców, ale obaj są zmęczeni, a każdy rywal będzie na nich zwracał uwagę, bo każdy zna ich klasę. Nie jestem przekonany, że złotego buta zdobędzie ktoś z tej dwójki. Wyskoczy jakiś trzeci bohater, może być nim Neymar, któremu pewnie posłuży to, że Brazylia zostanie w turnieju do samego końca.

Bartosz Bosacki, uczestnik MŚ 2006 w Niemczech, strzelec dwóch ostatnich goli dla Polski na mundialu Bartosz Bosacki, uczestnik MŚ 2006 w Niemczech, strzelec dwóch ostatnich goli dla Polski na mundialu Fot. Łukasz Ogrodowczyk / Agencja Gazeta

Bartosz Bosacki

1. Kto wygra mundial?

- Hiszpanie wygrali Euro 2008, MŚ 2010 i Euro 2012, są w stanie podtrzymać passę, ale teraz trafią na rywala, jakiego w tamtych turniejach nie mieli. Brazylia będzie bardzo mocna, myślę, że wygra mistrzostwa.

2. Która drużyna sprawi największą niespodziankę?

- Euro 1992 wspominamy do dziś, bo wygrała je Dania, która w ostatniej chwili zastąpiła zawieszoną Jugosławię i zebrała się, zwołując piłkarzy z urlopów. W Brazylii takiej historii nie dostaniemy, ale mam nadzieję, że młoda drużyna Belgii dojdzie daleko. Będę Belgom kibicował.

3. Która drużyna najmocniej rozczaruje?

- Nie mamy podstaw, żeby mówić, że któryś z faworytów zagra słabo, bo nie obserwujemy dokładnie, co się dzieje w poszczególnych ekipach. Przegranym będzie ktoś, kto znalazł się w mocnej grupie, duże rozczarowanie będzie we Włoszech, w Anglii albo w Urugwaju po tym, jak rozgrywki skończy grupa D. Ale i w teoretycznie słabszej grupie może przepaść ktoś z wielkich, jak Francja w 2002 roku, kiedy broniła tytułu. Na mundialu naprawdę nie ma słabych drużyn.

4. Kto zostanie królem strzelców?

- Ronaldo i Messi na pewno będą ważnymi postaciami, jeżeli będą zdrowi, ale stawiam, że ktoś inny strzeli więcej bramek. Na tę dwójkę każdy piłkarz będzie zwracał uwagę, komuś innemu łatwiej będzie zabłysnąć. Możliwe, że komuś z Argentyny. Sergio Aguero i Gonzalo Higuain to gracze, z których każdy może wykorzystać fakt, że rywale skupiają się na Messim. Ale król strzelców może wyjść też z zespołu Niemiec czy nawet Anglii, mimo że ona ma trudną grupę. Na mistrzostwach często ktoś się tak pokazuje, że po nich jego wartość rośnie kilkukrotnie.

Grzegorz Lato Grzegorz Lato Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Grzegorz Lato

1. Kto wygra mundial?

- Hiszpania ma najlepsze kluby, wygrywała w ostatnich latach wszystko, jest w dwójce faworytów. W finale zagra z Brazylią. Na pewno mecz będzie bardziej wyrównany niż w Pucharze Konfederacji [Brazylia wygrała finał 3:0]. Lubię oglądać Hiszpanów, ale do Brazylii mam sentyment. Parę razy przeciw nim grałem, nawet w takim jednym pamiętnym meczu [na MŚ 1974 po golu Laty Polska pokonała Brazylię w spotkaniu o trzecie miejsce]. Za Brazylią przemawia historia. Kiedy mistrzostwa były rozgrywane w Ameryce Południowej, nigdy nie wygrała ich drużyna z Europy i tak zostanie.

2. Która drużyna sprawi największą niespodziankę?

- Stawiam na Afrykę, a z niej najmocniejsza jest Ghana. Piłkarze stamtąd grają w najlepszych ligach świata. A że trafili do mocnej grupy z Niemcami, Portugalią i USA? A która grupa jest łatwa? Portugalia ma swojego asa, ale Ghana nie musi się bać. Przypominam sobie, jak w 1974 roku wszyscy mówili, że Argentyna i Włochy awansują, a Polska i Haiti będą do bicia. Okazało się, że to myśmy bili wszystkich, a reszta się martwiła, żeby wyjść z grupy. Ghana przypadkowo odpadła z poprzedniego mundialu, prawie była w półfinale, Urugwaj się uratował w dogrywce [w ostatniej minucie Luis Suarez ręką wybił piłkę zmierzająca do bramki, a Asamoah Gyan zmarnował rzut karny] i wygrał na karne. Teraz mogą tamten wynik poprawić.

3. Która drużyna najmocniej rozczaruje?

- Na pewno ktoś rozczaruje tak jak Francja cztery lata temu, kiedy jej piłkarze prawie się między sobą bili. Ale nie chcę nikomu przykleić łatki, że się nie sprawdzi. Na takie pytanie można będzie odpowiedzieć po pierwszych meczach we wszystkich grupach.

4. Kto zostanie królem strzelców?

- Królem strzelców na pewno nie będzie ktoś, kogo się typuje. Ci wszyscy faworyci ? Messi, Ronaldo, Luis Suarez, będą mocno pilnowani. Może wyskoczyć któryś z pomocników Messiego, ale też najlepszy może być Neymar, bo wcale nie jest powiedziane, że ktoś z Argentyńczyków nastrzela goli Iranowi. Ten Iran będzie się odgryzać i to nieźle. Słabych drużyn nie ma, my to wiemy dobrze, pamiętamy, że kiedyś nawet Korea pojechała z nami jak z sianem. Minęły te czasy, że ktoś wygrywa tak wysoko, jak my z Haiti w 1974 roku [7:0] albo na tych samych mistrzostwach Jugosławia z Zairem [9:0]. Neymar może z siedem bramek zdobyć, bo rozegra dużo meczów i swoje szanse będzie miał w każdym.

Puchar Świata FIFA Puchar Świata FIFA Fot. Przemysław Piotrowski / Sport.pl

Bukmacherzy

1. Kto wygra mundial?

- Brazylia. Za jej triumf można otrzymać prawie czterokrotność (kurs 3,85 ? źródło: polska firma Fortuna) wniesionej stawki. Następnymi faworytami są Argentyna (5,4), Niemcy (6) i Hiszpania (7,5).

2. Która drużyna sprawi największą niespodziankę?

- Nieobecna na MŚ w 2010 i 2006 roku oraz na Euro 2012, 2008 i 2004 Belgia wyrosła na piątego faworyta do wygrania turnieju (kurs 15), jej awans do finału (kurs 7) jest uznawany za bardziej prawdopodobny od drugiego z rzędu mistrzostwa dla Hiszpanii (kurs 7,5), a za wyjście ?Czerwonych Diabłów? z grupy H (z Rosją, Koreą Południową i Algierią) na każdej postawionej złotówce można zarobić tylko 10 groszy.

3. Która drużyna najmocniej rozczaruje?

- Spośród zespołów, które zdobywały mistrzostwo świata (Urugwaj, Włochy, Niemcy, Brazylia, Anglia, Argentyna, Francja, Hiszpania) najniżej stoją akcje Anglii. Kurs na jej mistrzostwo wynosi 28, a najbardziej prawdopodobne jest jej pożegnanie się z turniejem już po fazie grupowej (kurs 2,2, w której zespół Roya Hodgsona zagra z Włochami, Urugwajem i Kostaryką.

4. Kto zostanie królem strzelców?

- Lionel Messi (kurs 8). Następni kandydaci to: Neymar (10), Cristiano Ronaldo i Sergio Aguero (14) oraz Fred i Gonzalo Higuain (15)