Czarnogóra - Polska. Czego dowiedzieliśmy się w Podgoricy? Mamy drużynę, Zieliński to magik, a dla Linettego buty lidera są za duże

Czy Piotr Zieliński i Karol Linetty zdali swoje egzaminy w Podgoricy? Co w sprawie zmian zmieniło się u Adama Nawałki? I czy istnieje piłkarskie życie reprezentacji Polski bez Roberta Lewandowskiego? Oto pięć rzeczy, których dowiedzieliśmy się po niedzielnym zwycięstwie Polaków z Czarnogórą (2:1).
1. Mamy drużynę

Czy damy sobie radę bez Grzegorza Krychowiaka? - na to pytanie wielu odpowiadało, że "nie". A jednak, w Podgoricy podopieczni Nawałki poradzili sobie z brakiem pomocnika PSG. Milionera z Paryża godnie zastąpił Krzysiek z Krakowa. W sytuacji, gdy przeciętnie prezentowali się skrzydłowi - Jakub Błaszczykowski i Kamil Grosicki - ciężar atakowania potrafili wziąć na siebie (choć z różnym skutkiem) Łukasz Piszczek i Artur Jędrzejczyk. Po raz drugi z rzędu udało się wygrać bez Arkadiusza Milika i w dodatku - oba mecze na wyjeździe. Już w czerwcu nasz zespół czeka kolejny trudny egzamin. Przeciwko Rumunii nie wystąpi zawieszony za kartki Kamil Glik. Wiele wskazuje, że zastąpi go Thiago Cionek, chociaż na posterunku jest także Igor Lewczuk. Jeśli zagrają jak Mączyński w niedzielę, będzie dobrze.

2. Piotr Zieliński to magik

Jedno cudowne zagranie odmieniło losy meczu - pomocnik Napoli w 81 min. pokazał piłkarską maestrię. I to mimo, iż całe spotkanie nie należało w jego wykonaniu do koncertowych. Za skórę zaszli mu szczególnie czarnogórscy środkowi pomocnicy, Aleksandar Scekić i Nikola Vukcević, którzy skutecznie utrudniali 22-latkowi próby rozgrywania. Mimo to "Zielu", który cały mecz walczył za dwóch, nawet w końcówce zachował czujność, idealnie dogrywając do Łukasza Piszczka. Oby ta asysta była dla tego supertalentu z Ząbkowic przełomowym momentem w kadrze.

3. Karol Linetty nie jest gotowy na rolę lidera

W Serie A potrafi zachwycić, w kadrze, jak na razie, zawodzi. Po meczu z Rumunią redakcja Sport.pl oceniła go na 3 (w skali 1-6), identyczną notę otrzymał za niedzielne spotkanie. Być może problem Karola, który z miejsca rozkochał w sobie kibiców Sampdorii Genua, leży w głowie? Bo umiejętności przecież mu nie brakuje, zdrowia także nie. Na razie piłkarz musi zdobywać doświadczenie na boiskach Italii, bo rola lidera jeszcze nie jest dla niego. Z naciskiem na "jeszcze".

4. Adam Nawałka się nie zmienił

Podobnie jak na mistrzostwach Europy we Francji, selekcjoner nie jest fanem zmian. W Bukareszcie pierwszej dokonał w 70 min., drugiej w 80, a trzeciej - w 89. Tym razem szansę, podobnie jak w Rumunii, dał Łukaszowi Teodorczykowi i Sławomirowi Peszce. Na boisku zameldował się także Thiago Cionek.

5. Lewandowski jest niezastąpiony

Bez gwiazdy Bayernu Monachium polska kadra traci kilkadziesiąt procent swojej wartości. A na pewno traci bramki. Gol z rzutu wolnego był dziesiątym trafieniem 28-letniego napastnika w dziesiątym meczu eliminacyjnym z rzędu (wcześniej strzelał: Rumunii, Armenii, Danii, Kazachstanowi, Irlandii, Szkocji, Gibraltarowi, Niemcom i Gruzji). W tych dziesięciu spotkaniach "Lewy" zdobył. 17 bramek! Była to także jego ósma zdobycz w tych eliminacjach. A, że Polska łącznie zdobyła 12 goli, to do Roberta należy 66 proc trafień.

Sytuacja w grupie E na półmetku eliminacji

Polska wygrała w Podgoricy z Czarnogórą 2:1 i umocniła się na pozycji lidera grupy E. Mamy sześć punktów przewagi nad drugą Czarnogórą. CZYTAJ WIĘCEJ >>

Lewandowski i Piszczek poprowadzili Polaków do wygranej w Podgoricy [OCENY]

Reprezentacja Polski pokonała Czarnogórę 2:1 w meczu eliminacji mistrzostw świata. Zobacz, jak oceniliśmy (w skali 1-6), piłkarzy Adama Nawałki za to spotkanie. CZYTAJ WIĘCEJ >>

Zmarnowane szanse, nerwy, ale też radosny koniec. Polska wygrała w Podgoricy!

Zmarnowane szanse, zmarnowane prowadzenie, nerwy. Ale koniec radosny. Polska wygrała w Czarnogórze 2:1, uciekła rywalom na sześć punktów i jest na najkrótszej drodze do mundialu w Rosji. CZYTAJ WIĘCEJ >>

Kluczowy piłkarz nie zagra w meczu z Rumunią

Wygraliśmy z Czarnogórą 2:1, ale są też złe wieści. Żółtą kartkę dostał nasz podstawowy stoper Kamil Glik. Obrońca Monaco nie będzie mógł zagrać w meczu z Rumunią, który odbędzie się 10 czerwca.

CZYTAJ WIĘCEJ >>