MŚ 2010. Holendrzy krytykują sędziego Webba

Holenderscy piłkarze mocno skrytykowali sędziego Howarda Webba, który prowadził niedzielny finał Mistrzostw Świata. Obarczają go winą za gola straconego w 27. minucie dogrywki, który padł po nie przyznaniu Holandii ewidentnego rzutu rożnego. Zdaniem podopiecznych Berta van Marwijka angielski arbiter powinien także ukarać Carlesa Puyola drugą żółtą kartką za faul na Arjenie Robbenie w 82. minucie.
Webb pokazał piłkarzom obu drużyn w sumie aż 14 żółtych kartek, w tym jedną czerwoną dla Johna Heitingi. Taką samą decyzję powinien jednak podjąć przy faulu, jaki popełnił Puyol na Robbenie szarżującym na bramkę rywali. Na osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry Hiszpan zaatakował od tyłu nogi pomocnika Oranje, ale ten nie przewrócił się. Chwilę później Robbena powstrzymał Iker Casillas.

Po sekundzie Anglik wyciągnął żółtą kartkę, jednak ukarał nie tego piłkarza co trzeba. Obejrzał ją holenderski skrzydłowy, który wściekle gestykulował domagając się ukarania hiszpańskiego obrońcy. - Powinien odesłać go do szatni i dać nam rzut wolny - powiedział po meczu Holender. - W ostatecznym rozrachunku decyzja Webba o puszczeniu gry nic nam nie dała.

- Dla mnie to oczywiste, że gdy po takim meczu siedzisz w szatni, to rozmawia się tylko o arbitrze. Moim zdaniem to bardzo niedobrze - dodał piłkarz. - Jeśli grasz w finale Pucharu Świata, to potrzeba sędziego światowej klasy. Nie wiem, czy dzisiaj prowadzący mecz był w światowej formie.

Do krytyki Webba dołączył się także szkoleniowiec Holendrów. Van Marwijk powiedział, że jego zdaniem sędzia nie kontrolował meczu w sposób właściwy. - Zwykle nie oceniam arbitrów, ale jeśli spojrzy się na szansę Robbena, to Puyol powinien zobaczyć drugą żółtą kartkę - ocenił trener.



Holenderscy piłkarze - Mark van Bommel oraz Wesley Sneijder tuż po końcowym gwizdku ruszyli z pretensjami do sędziego, który na kilka chwil przed zwycięskim dla Hiszpanii golem, nie przyznał ekipie Oranje ewidentnego rzutu rożnego. Piłka po rzucie wolnym wykonywanym przez pomocnika Interu Mediolan odbiła się od muru i wyszła za linię bramkową, ale Webb zdecydował, że piłkę do gry wprowadzi Casillas. Rozpoczęło to kontrę, po której do bramki Holandii trafił Andres Iniesta.

- Nie mamy pucharu i to jest powód, dla którego jesteśmy tutaj, a nie na trybunie honorowej - powiedział Maarten Stekelenburg. - Można za to winić sędziego. Wszyscy poza stadionem widzieli, że był róg, ale on nie widział, tak samo jak jego asystenci.

Podobne zdanie wygłosił Sneijder: - Wpierw mur podbił piłkę, a po tym jak dotknął jej bramkarz, było oczywiste, że powinien być rzut rożny - powiedział.

Howard Webb, którego FIFA uważa za jednego z najlepszych arbitrów na świecie już wcześniej znany był z kontrowersyjnych decyzji wypaczających wyniki meczów. Gdy po spotkaniu Anglik wraz ze swoimi liniowym odbierał pamiątki od prezydentów RPA - Jacoba Zumy i FIFA - Seppa Blattera, na stadionie rozległ się chór buczenia i gwizdów...

Wszystko o meczu finałowym znajdziesz na Sport.pl »