Sport.pl

MŚ 2010. Leo Beenhakker: Hiszpanie są lepsi od Holendrów

PRZEGLĄD PRASY. W finale szanse są 50 na 50, mecz będzie otwarty. Hiszpania jest niewiarygodnie silna w każdej formacji, u nas gra w dużej mierze opiera się na trzech, czterech piłkarzach. Zapowiada się wielkie widowisko - powiedział w rozmowie z ?Rzeczpospolitą? były trener reprezentacji biało-czerwonych - Leo Beenhakker. Relacja na żywo ze spotkania w niedzielę o 20.30 na Sport.pl.
Według Holendra to mistrzowie Europy są zespołem silniejszym, ale nie oznacza to, że jego rodacy przegrają finałową potyczkę. - Hiszpania jest lepsza od Holandii to nie ulega wątpliwości. Ale w drodze do finału swoje mecze najczęściej wygrywała 1:0, a ze Szwajcarią nawet przegrała, więc nie jest tak, że nie ma na nią sposobu - uważa Beenhakker.

Szkoleniowiec nie zgadza się z opiniami, że obecny zespół "Oranje" gra zupełnie inną piłkę niż podczas wcześniejszych imprez. - Oni nie porzucili holenderskiego sposobu gry, zmienili tylko sposób myślenia. Przez kilka turniejów myślano tylko jak pięknie grać w piłkę, a czasami trzeba być bardziej pragmatycznym. To zasługa trenera, który podjął decyzję, że najpierw liczy się wynik, tak zostaje się mistrzem świata - zauważył Holender.

Beenhakker zgadza się z dziennikarzem, że najskuteczniejszy jak do tej pory zawodnik Holendrów - Wesley Sneijder (5 goli), jest głównym kandydatem do zdobycia Złotej Piłki, a po finale jego szanse na triumf w plebiscycie "France Football" mogłyby wzrosnąć jeszcze bardziej. - Mistrzostwo świata dałoby mu już olbrzymia przewagę, ale jestem przekonany, że Wesley tak do tego nie podchodzi. Gdyby Złota Piłka była jego obsesją, nie grałby tak zespołowo jak na turnieju w RPA - uważa Beenhakker.



Więcej o: