Sport.pl

MŚ 2010. Wielki finał, czyli jak pokonać Hiszpanię

Do 215 państw transmitowany będzie niedzielny finał mundialu. Zdecydowanym faworytem jest Hiszpania, ale trener Holandii obiecuje niespodziankę, która zetnie ją z nóg. Relacja Z czuba i na żywo z finału od 20.30 na Sport.pl
Już prawie cały turniej za nami. Sprawdź drogę do finału »

Aż trudno uwierzyć, że Hiszpania i Holandia, które od lat wychowują pokolenia wybitnych piłkarzy, jeszcze nigdy nie zdobyły mistrzostwa świata. Nic więc dziwnego, że w 16,5-milionowej Holandii półfinałowe zwycięstwo nad Urugwajem oglądało w telewizji 12,3 mln ludzi! Na stadionie w RPA szatnię piłkarzy odwiedził następca tronu Wilhelm Aleksander z żoną Maximą, która upatrzyła sobie biegającego na prawej stronie boiska Dirka Kuyta i nazwała go aniołem. Piłkarz chwalił się kolegom, że przyszła królowa patrzyła mu głęboko w oczy.

Bez względu na wynik finału na powitanie piłkarzy szykuje się już Amsterdam i milion kibiców. Piłkarze mają przepłynąć przez miasto kanałami. Kibice chcą im towarzyszyć. Jeśli wszystkim uda się wypożyczyć łódkę, w amsterdamskich kanałach może zabraknąć miejsca na wodę.

Hiszpanie jeszcze telewizyjnego rekordu nie pobili, ale dzięki sukcesom piłkarzy wreszcie odkryli, że nie muszą zawsze dzielić się na Kastylijczyków, Katalończyków, Basków, Galicyjczyków etc. Po półfinale z Niemcami piłkarzom gratulowała osobiście królowa Zofia - gdy otworzyła drzwi szatni, zastała strzelca zwycięskiego gola Carlesa Puyola w samym ręczniku.

Kto jest faworytem? Trudno znaleźć eksperta, który stawiałby na Holandię. Nawet legenda niderlandzkiej reprezentacji Johan Cruyff uważa, że zwyciężą mistrzowie Europy: - Kibicuję stylowi gry Hiszpanów. To reklama futbolu. Chcą zachwycać i wygrać dzięki ofensywie.

W bramce Hiszpanów stoi Casillas, najlepszy bramkarz na świecie. W obronie grają najlepsi stoperzy - Pique i Puyolem. W drugiej linii też przeważają Hiszpanie, nie mówiąc już o ataku. Tam błyszczy David Villa - stale w ruchu, równie zabójczy na skrzydle i środku napadu, faworyt w wyścigu o tytuł króla strzelców.

Na co więc liczą Holendrzy? Nie jest tajemnicą, że ich gwiazdy za sobą nie przepadają, do finału dostali się, grając nieefektownie. Ale byli niezwykle skuteczni i mieli masę szczęścia. Przed finałem trener Bert van Marwijk obiecuje Hiszpanom niespodziankę, która zetnie ich z nóg. Tą niespodzianką nie są na pewno dwaj wybitni piłkarze - rozgrywający Wesley Sneijder i zjawiskowy skrzydłowy Arjen Robben. Oni mogą rozstrzygnąć mecz jednym genialnym zagraniem. Jest też wśród Holendrów Mark van Bommel, który z nóg ścina rywali dosłownie, bo to twardziel i brutal, jakich mało.

- Żeby pokonać Hiszpanię, Holendrzy muszą mieć jeszcze więcej szczęścia niż dotychczas. Ale jeśli przetrwają godzinę, ich szanse będą rosły - mówi Jerzy Dudek, bramkarz Realu Madryt, który doskonale zna jednych i drugich piłkarzy.

W sobotę w Kapsztadzie odbył się mecz o trzecie miejsce. Na Urugwajczyków nikt nie liczył, brązowy medal miał być dla nich życiowym sukcesem. Mimo woli walki przegrali po pięknym meczu z Niemcami 2:3 i po raz kolejny okazało się, że drużyna , której gwiazdami są teraz Miroslav Klose i Łukasz Podolski ma sposób na seryjne przywożenie medali z wielkich imprez.



Holandia - Hiszpania Artyści kontra brutale  »


Mistrzostwa świata wygra...
Więcej o: