MŚ 2010. Holendrzy masowo biorą wolne na ćwierćfinał

Około 40% Holendrów bierze w piątek wolny dzień w pracy lub wcześniej opuści miejsce zatrudnienia, by obejrzeć ćwierćfinałowe starcie z reprezentacją Brazylii. Mecz, którego stawką będzie awans do strefy medalowej rozpocznie się w południowo-afrykańskim Port Elizabeth o godzinie 16. Relacja z meczu Z czuba i na żywo na Sport.pl
Sondaż na ponad 86-u tysiącach pracowników przeprowadził holenderski bank ING, który jest także głównym sponsorem kadry "Oranje". Wynika z niego nie tylko to, że 40% Holendrów bierze urlop, ale też dowodzi, że puby w Holandii będą miały o 50% większy utarg niż w trakcie starcia ze Słowacją w 1/8 finału.

Większość holenderskich fanów będzie oglądać mecz w domu wraz z rodziną lub znajomymi. Plany takie zdradziło około 56% ankietowanych. Małym pocieszeniem dla pracodawców, którzy zaakceptowali całe mnóstwo wniosków urlopowych jest to, że 7% obejrzy mecz w miejscu pracy.

Pierwszy raz podczas trwania tego mundialu, w dwóch punktach Amsterdamu ustawione zostały telebimy, na których fani będą mogli obejrzeć mecz kadry. Było to możliwe dzięki cofnięciu przez władze miejskie wcześniejszego zakazu. Największy ekran stanie na Placu Muzealnym, gdzie spodziewanych jest około 10-u tysięcy fanów.

Demony przeszłości dogonią Holandię? Zapowiedź szlagieru z Brazylią »