MŚ 2010. Blisko bójki w przerwie meczu Argentyna - Meksyk

W 26. minucie meczu Argentyna - Meksyk Carlos Tevez strzelił bramkę na 1:0. Jak pokazały telewizyjne powtórki - gol padł z ponad metrowego spalonego. W przerwie z powodu kontrowersyjnej decyzji sędziego, który gola uznał, o mały włos nie doszło do bójki między piłkarzami obu drużyn.
W 26. minucie spotkania strzał Leo Messiego dobił głową Carlos Tevez. Jak pokazały powtórki, napastnik Manchesteru City był ponad metr za ostatnim obrońcą Meksyku. Sędzia główny spotkania - Włoch Roberto Rosetti, miał wątpliwości, więc swoją decyzję poszedł skonsultować z arbitrem bocznym. Mimo trwającej kilka minut rozmowy nie cofnął swojej pierwszej decyzji. Bramkę uznał mimo protestów piłkarzy Meksyku.

W 33. minucie Higuain podwyższył na 2:0. Tym razem gol był jak najbardziej przepisowy.

Meksykańscy piłkarze nie zapomnieli jednak o karygodnej pomyłce. Tuż po gwizdku oznajmiającym przerwę podbiegli do sędziów, by raz jeszcze wyrazić swoje niezadowolenie. Zaczęły się także kłótnie między piłkarzami obu drużyn. Gdy na boisku robił się niebezpiecznie, a przepychanki o mały włos nie zamieniły się w bójkę między kilkunastoma piłkarzami, działaczami i trenerami, zainterweniowała stadionowa obsługa, która rozdzieliła krewkich panów i odprowadziła ich do szatni.

Relacja na żywo z meczu Argentyna - Meksyk »