RPA 2010. Anglicy uciszyli wuwuzele, Rooney wrócił do łask

Reprezentacja Anglii na stadionie w Port Elizabeth czuli się niemal jak na Wembley. Angielscy kibice zrobili fantastyczną atmosferę, swoimi śpiewami zagłuszyli wuwuzele.
Wayne Rooney - informacje, ciekawostki, statystyki »

Po zremisowanym bezbramkowo przez Anglię meczu z Algierią Wayne Rooney w niewybrednych słowach skrytykował kibiców. napastnik Manchesteru United był zły, że kibice nie wspierali swojej reprezentacji, a po meczu wybuczeli swoich piłkarzy. Wywołało to burzę w mediach, Rooney za swoje słowa przepraszał, ale przyniosło do skutek.

W środę w decydującym o awansie do 1/8 finału meczu kibice byli 12. zawodnikiem Anglii. Od samego początku dopingowali głośno, udało im się nawet momentami stłumić odgłos wszechobecnych w RPA wuwuzeli. "We still believe" - krzyczeli od samego początku, wspierali swoich piłkarzy. Ci odpłacili im się zwycięstwem 1:0 i awansem do 1/8 finału z pierwszego miejsca w grupie C.

Kibice "przeprosili się" także z Rooney'em. Napastnik był przez cały czas bardzo aktywny, często angażował się w akcje ofensywne, strzelał, ale miał problem ze skutecznością. Fani jednak go wspierali, skandowali głośno: "Rooney, Rooney". Gdy w 72. minucie Capello zdecydował się na zmianę w i w miejsce Rooney'a wystawił Joe Cola, schodzący z murawy napastnik United dostał gromkie brawa.

Czytaj więcej o meczu Słowenia - Anglia »