MŚ 2010. Serbia pokonała Niemców, nieskuteczny Podolski

Kolejna niespodzianka na mundialu. Faworyzowani i chwaleni po pierwszym meczu Niemcy przegrali z reprezentacją Serbii 0:1 i nadal nie są pewni awansu do drugiej rundy. Od 37. minuty piłkarze Loewa grali w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla Klose. Zwycięską bramkę zdobył minutę później Jovanović. Bardzo nieskuteczny był Łukasz Podolski, który w II połowie m.in. zmarnował rzut karny.
Niemcy przegrali swój pierwszy mecz na mistrzostwach w RPA. Spotkanie było bardzo brutalne - piłkarze obejrzeli aż 8 żółtych kartek. Niemców zawiedli przede wszystkim napastnicy. Łukasz Podolski nie strzelił karnego. Z boiska został wyrzucony Miroslav Klose, który osłabi swoją drużynę w następnym pojedynku z Ghaną. Serbowie w ostatniej kolejce zmierzą się z Australią.

Komplementowani za ładną grę w pierwszym meczu mundialu Niemcy (4:0 za Australią) zaczęli bardzo spokojnie. Pierwszą szansę zmarnował Khedira, który próbował strzelać z trudnej pozycji z woleja, ale przeniósł piłkę wysoko nad poprzeczką. W siódmej minucie pierwszy raz kibicom pokazał się Łukasz Podolski, który huknął mocno z powietrza, ale nie trafił w światło bramki. Serbowie, którzy przegrali swój pierwszy mecz na mistrzostwach, ograniczali się do kontrataków, a jeśli atakowali, czynili to chaotycznie i nieskładnie.

O dalszym obrazie meczu miały jednak zadecydować dwie minuty...

Dwie minuty, które wstrząsnęły Niemcami

Niemcy kontrolowali sytuację do 37. minuty. Wtedy to drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartę dostał Miroslaw Klose. Popełnił bowiem drugi ostry faul, wszedł od tyłu w nogi rywala. Serbowie sytuację wykorzystali błyskawicznie. Już minutę po wyrzuceniu Niemca z boiska Jovanović, po ładnej akcji całej drużyny i podaniu Żigica, z bliskiej odległości zapakował piłkę do bramki bezradnego Neuera.

Piłkarze Joachima Loewa szybko otrząsnęli się z szoku i tuż przed końcem pierwszej części byli bardzo blisko wyrównania. Po rzucie różnym Stojković niepewnie piąstkował piłkę. Trafiła ona pod nogi Khediry, który z całej siły huknął w poprzeczkę. Odbita piłka trafiła jeszcze do Mullera, który złożył się do przewrotki, ale serbscy obrońcy wybili ją z linii bramkowej.

Od początku drugiej połowy zupełnie niewidoczna była przewaga liczebna Serbów. Tuż po gwizdku sędziego z ostrego kąta Stojakovica próbował pokonać Podolski, ale znów nie trafił w światło bramki. Kilka minut później zza linii pola karnego, mocno strzelał Kheidira, ale trafił prosto w ręce serbskiego bramkarza.

Nieskuteczny Podolski

To zdecydowanie nie był dzień Łukasza Podolskiego. Niemiecki napastnik w 53. minucie znalazł się sam na sam przed serbskim bramkarzem, ale naciskany przez obrońców nie trafił w bramkę. Minutę później był jeszcze bliżej, ale z bliskiej odległości uderzył tylko w boczną siatkę. Największe pretensje kibice mogą mieć jednak za przestrzelony rzut karny.

W 61. minucie, po stosunkowo niegroźnym dośrodkowaniu w pole karne Serbów, Vidić wyciągnął się jak struna i nie wiadomo dlaczego dotknął piłkę ręką. Sędzia podyktował rzut karny, a do piłki podszedł Podolski. Strzelił lekko, po ziemi. Stojakovic wyczuł intencję strzelca i sparował piłkę do boku.

Po okresie dużej przewagi Niemców gra się wyrównała. Serbowie stworzyli sobie kilka dogodnych okazji. W 67. minucie Milos Krasić był blisko podwyższenia na 2:0, ale trafił w słupek. Piłkarzom w biało-czarnych koszulkach grało się coraz trudniej. Mimo chęci, nie udało im się wyrównać.

Serbia pokonała Niemców - relacja z meczu »