Sport.pl

A gdyby Polska zagrała na mundialu?

Do 1 czerwca trenerzy reprezentacji, które zagrają na MŚ w RPA musza podać 23-osobowy skład reprezentacji. Pobawiliśmy się w alternatywną rzeczywistość, w której reprezentacja Polski pod wodzą Franciszka Smudy jednak gra na mundialu. Spróbowaliśmy przewidzieć kto na ten mundial pojedzie, a kto nie. Głosujcie, kto według was nie powinien znaleźć się w kadrze Franciszka Smudy. Komentujecie kogo w niej brakuje.
Najlepszy serwis o MŚ 2010 na Sport.pl »

Oczywiście pamiętamy, że trener zupełnie inaczej dobierałby skład na mecze towarzyskie, gdyby miał w perspektywie mistrzostwa świata. Stąd w "naszej" kadrze znaleźli się piłkarze, którzy u Smudy nie zagrali ani razu. Zdajemy sobie też sprawę, że gdyby Leo Beenhakker awansował na mundial to prawdopodobne, że Smuda w ogóle nie byłby teraz trenerem. Ale to w końcu zabawa. Oto więc kadra.

Bramkarze:

Tomasz Kuszczak, Wojciech Szczęsny, Łukasz Fabiański

Artur Boruc na kolejny wielki turniej już by nie pojechał. Problemy zdrowotne i osobiste trochę go przytłoczyły. Wreszcie pierwszym bramkarzem byłby Tomasz Kuszczak, który coraz częściej gra w bramce Manchesteru United. Kto byłby jego zmiennikiem? Albo Łukasz Fabiański, albo Wojciech Szczęsny. Ten drugi na pewno w kontekście zbliżającego się Euro 2012 "zbierałby doświadczenie". Dla Kuszczaka byłaby to życiowa szansa, oczywiście jeśli nie broniłby tak:



Tylko tak:



Obrońcy:

Michał Żewłakow, Dariusz Dudka, Bartosz Bosacki, Maciej Sadlok, Marcin Kowalczyk, Łukasz Piszczek, Grzegorz Wojtkowiak, Kamil Glik

Środek polskiej obrony na mundialu to Michał Żewłakow. Z jego partnerem Smuda miałby już duży problem. Zakładając, że Manuelowi Arboledzie nie udałoby się tak szybko przyznać obywatelstwa. Smuda pewnie postawiłby na Bartosza Bosackiego, którego doskonale zna z Lecha Poznań. 35-latek na Euro 2012 pewnie już by nie zagrał, ale na mundialu, jak najbardziej. Zmienników mieliby dużo młodszych - Sadloka (21 lat) i Glika (22 lata), a w Glika Smuda niezmiennie wierzy, a sam obrońca w kadrze się chyba zadomowił i wszystko mu się w niej podoba.



Prawa strona to Łukasz Piszczek, kiedyś napastnik potem prawy pomocnik, a teraz prawy obrońca, który ma grać nowocześnie, czyli częściej na połowie rywala niż na swojej. Lewa to Marcin Kowalczyk, któremu Smuda chyba ufa najbardziej. Seweryn Gancarczyk na mundial by nie pojechał, z powodu bramkostrzelności. W RPA ma być zimno.



Pomocnicy:

Rafał Murawski, Ludovic Obraniak, Jakub Błaszczykowski, Sławomir Peszko, Maciej Rybus, Tomasz Bandrowski, Radosław Majewski, Adrian Mierzejewski

Jeśli Smuda chciałby grać systemem 4-3-3 to potrzebowałby do środka trzech wyrobników. Piłkarzy, którzy dobrze radziliby sobie i w defensywie i w rozgrywaniu, a przede wszystkim z żelaznymi płucami, bo musieliby biegać na całej szerokości boiska, między dwoma polami karnymi. Takich piłkarzy w Polsce nie ma. Trzeba szukać najbliższych temu wzorcowi i pewniakiem byłby Rafał Murawski. Kto obok niego? Mimo słabych występów w reprezentacji Smuda zaufałby pewnie Radosławowi Majewskiemu, który wbrew wzrostowi i opinii (swojej i Championship) doskonale radzi sobie właśnie na zapleczu Premier League w Nottingham. Szkoda nie wziąć piłkarza, który strzela takie gole:



Trzeciego wyłoniłyby przedmundialowe sparingi. W pierwszym najlepiej wypadł Adrian Mierzejewski, który okazał się piłkarzem nad wyraz wszechstronnym. A jeśli trzeba by było do składu wstawić defensywnego pomocnika to zawsze jest Tomasz Bandrowski.

Napastnicy

Robert Lewandowski, Ireneusz Jeleń, Artur Sobiech, Patryk Małecki

Dwaj pierwsi to pewniaki. Dalej mamy młodzianina, o którego ponoć zabijają się polskie kluby, a na końcu piłkarz, do którego niezrozumiałą miętę czuje sam Smuda. Na Pawle Brożku trener reprezentacji położył krzyżyk, a Dawid Nowak może by grał, ale czy byłby zdrowy? Oczywiście poza Lewandowskim (i w niektórych konfiguracjach Jeleniem) pozostali obejrzeliby mundial z ławki bo ofensywny tercet z przodu stanowiłby właśnie Lewandowski a po bokach Peszko i Błaszczykowski (w dowolnej konfiguracji). A że Blaszczykowski z Lewandowskim współpracują świetnie pokazał mecz z Bułgarią:



Dzięki ci Boże za futbol, Diego Maradonę » i łzy" - najpiękniejsze gole mundiali


Kto nie pojechałby na mundial?
Więcej o: