MŚ 2010. Lee Woon - jae: Jeżeli nie wyjdziemy z grupy, będziemy zawiedzeni.

Bramkarz koreańskiej reprezentacji, Lee Woon - jae powiedział, że zakwalifikowanie się do finałowej 16. Mistrzostw Świata, to minimum, jakie sobie zaplanowali. W ten sposób odniósł się do słów trenera, Huh Jung-moo, który za cel reprezentacji Korei Pd uznał awans do fazy finałowej turnieju.
W 2002 roku, kiedy to Korea Południowa, współgospodarz Mundialu, pod wodzą holendra Guusa Hiddinka przebojem wdarła się do półfinału Mistrzostw Świata, Korea oszalała na punkcie piłki nożnej.

Według Lee Woon - jae na tegorocznym turnieju w RPA, jego drużyna może sprawić jeszcze większą niespodziankę.

- Na moich pierwszych Mistrzostwach Świata w 1994 roku byłem tak zestresowany, że nie wiedziałem za bardzo, w jakim meczu gram - powiedział 37. letni bramkarz, który wystąpił w reprezentacji 129 razy i jest bliski wyrównania rekordu Hong Myung - bo (136 meczów w drużynie narodowej Korei ). - Teraz w naszej drużynie gra coraz więcej młodszych kolegów, którzy zdobywają doświadczenie, w najlepszych ligach świata, stres będzie mniejszy- dodał.

Reprezentacja Korei 16 maja zmierzy się w meczu towarzyskim z drużyną Ekwadoru.

Wróg publiczny nr 1 Niemiec Boateng »