MŚ 2010. Boateng - człowiek, który wyeliminował Ballacka z mundialu

Niemcy mają nowego wroga publicznego. Jest nim Kevin-Prince Boateng, który w sobotnim meczu finału Pucharu Anglii pozbawił Michaela Ballacka szans na udział w mundialu. - Jest mi bardzo przykro, to nie było zamierzone - mówi piłkarz Portsmouth. Sytuacja jest bardzo ciekawa - Boateng wystąpi w reprezentacji Ghany przeciwko Niemcom już 23 czerwca.
Zobacz faul Boatenga na Ballacku zobacz na Z Czuba.tv »

Michael Ballack nie zagra w mistrzostwach świata w RPA - poinformowała w poniedziałek niemiecka federacja. Rozgrywający Chelsea nabawił się kontuzji w finałowym meczu Pucharu Anglii z Portsmouth. Ballack zszedł z boiska utykając jeszcze przed końcem pierwszej połowy spotkania. Winowajcą jest urodzony w Berlinie Ghanijczyk Kevin-Prince Boateng, który w niemieckich mediach przeprosił reprezentanta Niemiec.

- Jest mi bardzo przykro. To nie była zamierzone. Spóźniłem się z interwencją, czego efektem był faul na Ballacku. To wyglądało trochę głupio - tłumaczył niemieckim mediom zawodnik Portsmouth.

Fani reprezentacji Niemiec nazwali Boatenga "Wrogiem publicznym numer jeden" oraz założyli wiele grup w Internecie, gdzie wyrażają swoje niezadowolenie. Nazwy niektórych z nich to "82 mln przeciwko Boatengowi" czy "Anti-Boateng Group".

Ironią losu jest, że 23-letni, urodzony w Berlinie piłkarz, prawdopodobnie (FIFA nie zakończyła jeszcze postępowania w sprawie narodowości piłkarza) weźmie udział w mistrzostwach świata w RPA, reprezentując barwy Ghany - grupowego przeciwnika reprezentacji Niemiec. Pikanterii dodaje fakt, że brat Kevina - Jerome, znalazł się we wstępnym składzie reprezentacji Joachima Loewa. Obie reprezentacje zmierzą się ze sobą 23 czerwca w Johannesburgu.

Ballack, dla którego byłyby to trzecie mistrzostwa świata, poddał się badaniom rezonansem magnetycznym w Monachium u lekarza drużyny narodowej Hansa-Wilhelma Muellera-Wolfartha. Badania nie pozostawiły złudzeń - wykryto uraz kostki, który wyeliminuje go z gry na co najmniej osiem tygodni. - Oczywiście jestem bardzo zły, że nie zagram w RPA, ale w futbolu takie sytuacje się zdarzają - powiedział Ballack.

Prawnicy Ballacka rozważają oskarżenie Boatenga

- To nie było tylko brutalne wejście w nogi przeciwnika. Wszystko było zaplanowane, a działanie Boatenga umyślne. Potwierdził to nawet jego ojciec, który publicznie przyznał, że jego syn miał porachunki z Ballackiem. Tu nie można mówić o przypadku - powiedział Michael Becker,  prawnik kapitana niemieckiej reprezentacji i zapowiedział, że sprawa jest już badana pod wszelkimi prawnymi aspektami. - Murawa nie jest miejscem, gdzie prawo nie obowiązuje, a chyba z takiego założenia wyszedł Boateng - dodał Becker.

Przygotuj się na mundial, śledź newsy o MŚ 2010 na Facebooku »