Najlepsze akcje mundiali: obrona stulecia Banksa

Strzeliłem ponad tysiąc goli w karierze, a ludzie wciąż pytają mnie o strzał, po którym bramki nie było - narzeka Pele. Jego uderzenie w meczu grupowym mundialu w 1970 r. obronił angielski bramkarz Gordon Banks
Nie ma znaczenia, że Anglicy przegrali 0:1, z turnieju odpadli w ćwierćfinale, a Brazylia MŚ w Meksyku wygrała. Nie ma znaczenia, że cztery lata wcześniej Banks był pierwszym bramkarzem zespołu, który zdobył jedyne mistrzostwo świata dla Anglii. - Tak już zostanie. Będę zapamiętamy za obronę strzału Pele. Ludzie chcą rozmawiać tylko o tym - mówi Banks.

Gdy Pele uderzał głową piłkę dośrodkowaną przez Jairzinho, krzyknął: "gol" i zaczął wiwatować. - A on pojawił się znikąd. Stał przy prawym słupku, gdy strzelałem, a chwilę później interweniował już przy drugim końcu bramki. Pojawił się jak ryba wyskakująca z wodospadu. Dla mnie to najbardziej spektakularna interwencja na turnieju - mówi Pele.

- Słyszałem, jak krzyczał: "gol", rzuciłem się, ale nie miałem pojęcia, gdzie jest piłka. Choć jej dotknąłem, wydawało mi się, że wpadła do bramki. Nagle zorientowałem się, że trybuny szaleją, bo obroniłem ten strzał - opowiada Banks.



Gdy Brazylijczycy zabierali się do wykonania rzutu rożnego, Pele rzucił do Banksa: - Myślałem, że będzie gol.

Banks: - Też tak myślałem.

- Starzejesz się, Banksy, kiedyś im dorównywałeś - zażartował Bobby Moore.

- Przed chwilą właśnie im dorównałem - powiedział do siebie angielski bramkarz. A potem opisał wszystko w autobiografii.

O jego interwencji powstała książka pt. "Obrona, która zszokowała świat" i film krótkometrażowy, w którym Banks opowiada o akcji. Kibice obwołali ją "obroną stulecia".



Dziś o takim bramkarzu mogą tylko pomarzyć. W XXI w. decyzja, kogo wstawić do bramki przysparzała selekcjonerom Anglików siwych włosów, a niektóre interwencje wybrańców skracały życie o lata.

Na miesiąc przed mundialem w RPA wciąż nie wiadomo, na kogo postawi Fabio Capello w pierwszym meczu grupowym z USA. Włoch powołał 40-letniego Davida Jamesa oraz Roberta Greena i Joego Harta, którzy w sumie zagrali w kadrze dziesięć razy. Każdy zaliczył w karierze większe i mniejsze wpadki, żaden nie pracował w ostatnim sezonie w klubie bijącym się choćby o awans do Ligi Europejskiej.



Banks na poziom następców narzeka, ale do RPA zabrałby Paula Robinsona. Choć pewnie zdaje sobie sprawę, że w 1970 r. selekcjoner Alf Ramsey o powołaniu dla bramkarza Blackburn nawet by nie pomyślał.

Wejdź na wygrajzronaldo.pl i wygraj wyjątkowe nagrody! Wytypuj najlepsze Twoim zdaniem akcje w historii Mistrzostw Świata FIFA i spotkaj się z najlepszym piłkarzem świata, Cristiano Ronaldo.