Sport.pl

MŚ 2010. Interesy Capello na indeksie

Selekcjoner reprezentacji Anglii Fabio Capello na cztery tygodnie przed mundialem w RPA wzburzył opinię publiczną. Nie powołaniami, ale prywatnymi interesami, do których miał wykorzystać pracę z angielską kadrą.
Włoski trener razem ze swoim wspólnikiem Chicco Merighim specjalnie na mistrzostwa świata zamierzali uruchomić portal o nazwie "Capello Index". Selekcjoner miał na nim analizować i oceniać grę swoich piłkarzy. Spostrzeżenia Capello miały pojawiać się w internecie tuż po zakończeniu meczów w RPA.

W angielskiej prasie zawrzało. Dziennikarze i komentatorzy oburzyli się, że nie dość, że Capello będzie publicznie analizował grę piłkarzy, nie dość, że będzie dawał w ten sposób wskazówki rywalom, to na dodatek ma zamiar uczestniczyć w spotkaniach biznesowych związanych z nowym portalem w czasie zgrupowania kadry.

Plany Capello nie spodobały się także angielskiej federacji. We wtorek FA ogłosiła, że uruchomienie "Capello Index" nastąpi najwcześniej po mistrzostwach świata. W sonadażu na internetowej stronie "Guardiana" 62 proc. kibiców wyraziło z tego powodu zawód.

Kontrowersji sprawie dodaje fakt, że prawa autorskie do "Capello Index" rości sobie norweski przedsiębiorca Baard Dahl, który aktualnie rozważa pozew przeciwko Merighiemu o kradzież własności intelektualnej.

Capello nie grożą żadne zarzuty - Włoch miał być tylko "ekspertem technicznym" projektu - jednak selekcjoner stracił część zaufania Anglików. Brytyjska prasa zarzuca mu hipokryzję - Capello z jednej strony zakazał agentom piłkarzy wstępu do hoteli podczas zgrupowań, a zawodnikom nie pozwala na używanie telefonów komórkowych, a sam planował własne biznesowe spotkania.

Włoch może liczyć także na krytykę, ze względu na prowadzenie dodatkowe interesy, choć angielska federacja płaci mu za prowadzenie reprezentacji 6 mln funtów rocznie.

"Capello Index" był testowany w ciągu czterech tygodni na piłkarzach Chelsea, Manchesteru United, Arsenalu, Tottenhamu, Manchesteru City i Liverpoolu. Z analiz wynika, że najlepszym angielskim obrońcą jest Ledley King przed Michaelem Dawsonem i Solem Campbellem.

Seksafera i kontuzje, czyli problemów Capello ciąg dalszy

Zamieszanie związane z dodatkowym zajęciem Capello to nie jedyne problemy Anglików przed Mistrzostwami Świata. Z powodu kontuzji w RPA nie zagrają m.in. David Beckham i Michael Owen. Do listy kontuzjowanych piłkarzy dołączył Gareth Barry. Pomocnik Manchesteru City skręcił kostkę i uszkodził więzadła. Z gry w kadrze zrezygnował obrońca Wayne Bridge. Piłkarz Manchesteru City, nie chce grać w jednej drużynie Johnem Terrym, który miał romans z jego dziewczyną.

MŚ 2010 na Facebooku - sprawdź www.facebook.com/serwisMS2010 »

O mistrzostwach w RPA czytaj na Sport.pl »