Ręka Henry'ego wywołuje kontrowersje także we Francji

- Thierry Henry przyznał się do dotknięcia piłki ręką. Tylko on jeden wie, czy zrobił to świadomie. Nie możemy osądzać go i mówić, że jest oszustem. Nie przyzwyczaił nas do zachowań antysportowych - powiedziała Rama Yade odpowiedzialna za sport w rządzie.
"Ręka Boga" to tytuł pierwszej strony dziennika sportowego "L'Equipe". W komentarzu redakcyjnym dziennikarz gazety pisze: "Stali już nad brzegiem przepaści, ale zostali uratowani cudem, dzięki hańbiącemu golowi w dogrywce strzelonym przy pomocy ręki (...) To był cud, cud, że przetrzymali wszystkie okazje Irlandczyków w najbardziej hańbiącym meczu francuskiej drużyny w historii". "Francja kwalifikowała się w nieznośnym oczekiwaniu dzięki ręce o której długo będzie się jeszcze dyskutowało" - pisze "France Soir".

- Tak, była ręka, ale ja nie jestem sędzią. Powiedziałem o tym Richardowi Dunne. Powiedział mi to samo: "Ty nie jesteś arbitrem". Byłem za dwoma Irlandczykami, piłka skozłowała uderzyła w moją rękę, sędzia nie gwizdnął... Grałem dalej, ale oczywiście ręka była.... - mówił na gorąco Thierry Henry. Czy nie zepsuło to waszej radości? - pytali dziennikarze napastnika trójkolorowoych. - Nie. Zakwalifikowaliśmy się - dodał.

- Nic nie widziałem - mówił trener reprezentacji Francji Raymond Domenech. - Po meczu z Serbią w którym nasz bramkarz został wyrzucony z boiska w 10. minucie mimo że nie dotknął przeciwnika, nikt nie pytał o to, czy Serbowie są farciarzami. Piłka taka jest.

Francuzi dyskutowali dzień po meczu o ręce Henry'ego od białego rana. Głos zabrali politycy. - Thierry Henry przyznał się do dotknięcia piłki ręką. Tylko on jeden wie, czy zrobił to świadomie. Nie możemy osądzać go i mówić, że jest oszustem. Nie przyzwyczaił nas do zachowań antysportowych - powiedziała Rama Yade odpowiedzialna za sport w rządzie. - To co mnie przeraża, to nie ręką Henry'ego. Powinien zauważyć ją sędzia. Najwięksi piłkarze na świecie robili coś podobnego, jak Maradona. Przeraził mnie styl gry Francuzów. We wszystkich meczach eliminacji nie zagraliśmy żadnego dobrego meczu. Żadnego - powiedział lider partii ekologicznej Daniel Cohn-Bendit.