Sport.pl

Leo Beenhakker: Nawet przez minutę się nad sobą nie użalałem

PRZEGLĄD PRASY. - Na półmetku eliminacji cały czas pozostajemy w wyścigu. To niesamowicie wyrównana grupa, ale cały czas, mimo kilku wpadek po drodze, wszystko pozostaje w naszych rękach i nogach - mówi Leo Beenhakker w wywiadzie dla "Dziennika".
Zobacz 10 goli Polaków przeciwko San Marino na Zczuba.tv  »

- Jestem zbyt doświadczony i zbyt długo w tym biznesie, żeby się przejmować swoją osobą. Nawet przez minutę się nad sobą nie użalałem - mówi Beenhakker, który po sobotniej porażce 2-3 z Irlandią Północną był ostro krytykowany w mediach.

W środę reprezentacja Polski pokonała jednak San Marino 10-0 i podtrzymała szansę na awans do mistrzostw świata 2010 w RPA. Polakom pozostały do rozegrania jeszcze 4 mecze z trudnymi rywalami. Tyle samo spotkań czeka na przykład Słowenię, ale ona ma przed sobą dwie konfrontacje z najsłabszym San Marino. - Nie zajmuję się Słowenią. Dla mnie najważniejsze jest to, że my wciąż jeszcze z nimi mamy do rozegrania mecz - tłumaczy Beenhakker.

Jednocześnie trener Polaków dementuje pogłoski holenderskich mediów na temat tego, że podpisał już kontrakt z Feyenoordem, który ma zacząć obowiązywać od lata. - Nic nie podpisywałem. Jedyny kontrakt, jaki podpisałem, to ten z reprezentacją Polski.
Jak awansować do MŚ w RPA: scenariusze dla Polski


MŚ 2010: Do awansu daleko. Bardzo daleko - czytaj tutaj »


Więcej o: