El. MŚ 2018. "L'Equipe" pyta: gdzie się podziali europejscy napastnicy? Lewandowski wyjątkiem

W eliminacjach MŚ 2018 nadal obserwujemy trend z Euro 2016, gdzie klasyczni napastnicy strzelali bardzo mało goli. Robert Lewandowski jest pod tym względem wyjątkiem - pisze "L'Equipe".
Francuzi zauważają, że czasy, gdy napastnicy byli kluczowymi piłkarzami swoich reprezentacji minęły. Miroslav Klose niedawno zakończył karierę piłkarską, a z gry w kadrze zrezygnował Zlatan Ibrahimović. - We współczesnym futbolem ważniejsi są zawodnicy na innych pozycjach - pisze "L'Equipe".

Dziennik za wyjątek uważa Roberta Lewandowskiego, "gwiazdę reprezentacji Polski i piłkarza, wokół którego budowana jest drużyna". Napastnik Bayernu Monachium jest najlepszym strzelcem el. MŚ 2018 z 7 golami. Gwiazdą Bośnii i Hercegowiny jest Edin Dżeko - w Serie A w Romie strzelił już 10 goli! - ale to tylko dwa takie przykłady.

Inne reprezentacje mają problem z "klasycznymi dziewiątkami". Takim zawodnikiem nie jest Antoine Griezmann we Francji. Za to Olivier Giroud nie zawsze gra w Arsenalu, a Kevin Gameiro nie jest czołową postacią Atletico Madryt (Karim Benzema nie jest powoływany). W Anglii Wayne Rooney z napastnika przeobraził się bardziej w pomocnika, miejsce w ataku zajmują Harry Kane czy Jamie Vardy. Niemcy grają często z "fałszywą 9", w takiej roli mogą występować Thomas Mueller czy Mario Goetze. Odpowiedniego rozwiązania w tej sferze szukają również Portugalczycy, Walijczycy, Włosi czy Hiszpanie (Diego Costa dopiero ostatnio zaczął dobrze grać w kadrze). W Belgii Romelu Lukaku gra na szpicy, ale większymi gwiazdami są ofensywni pomocnicy: Eden Hazard i Kevin de Bruyne.



Race w Rumunii? UEFA zamyka stadion Legii [MEMY PO POLSCE]