Kto będzie mistrzem świata? Teraz faworytem są Niemcy!

Do piątku bukmacherzy widzieli w Brazylii największego faworyta do tytułu mistrza świata. Wszystko zmieniło się, kiedy kontuzji doznał Neymar.
To kolejny dowód na to, ile może znaczyć jeden piłkarz. Naymar, który miał poprowadzić Brazylię do tytułu, ma pęknięty kręg i w turnieju już nie zagra.

Informacja przekazana przez lekarza brazylijskiej kadry szybko sprawiła, że większość firm bukmacherskich zmieniło prognozy. Wcześniej Brazylia była według nich głównym faworytem do tytułu. Teraz są nim Niemcy.

Za każdą postawioną złotówkę na zwycięstwo drużyny Joachima Loewa bukmacherzy płacą średnio 3,25 zł. Kursy na Brazylię wahają się między 3,3-3,5. Nieco więcej można zarobić na wygranej Argentyny (4,75-5,25) i Holandii (5,5). Zdecydowanie najmniej prawdopodobny scenariusz to tytuł dla Kostaryki (57-65).

Kto będzie królem

James Rodriguez, choć jego Kolumbia już odpadła, jest natomiast faworytem bukmacherów do tytułu króla strzelców (kursy ok. 1,95-2). 23-letni napastnik zdobył sześć bramek i wyprzedza m.in. Lionela Messiego (3-3,75) oraz Thomasa Mullera (5-7).

Neymar oczywiście zniknął z listy, choć był jednym z głównych faworytów.