Sport.pl

MŚ 2014. Były selekcjoner Nigerii narzeka na działaczy

Stephen Keshi, były już selekcjoner reprezentacji Nigerii udzielił szczerego wywiadu nigeryjskiej stronie ?TheCable?. Opowiada w niej o problemach z rodzimą federacją piłkarską i całą organizacją tamtejszej piłki nożnej.
Zapytany o to, czy naprawdę zrezygnował ze swej posady, Keshi odpowiedział: - Tak. Wykonałem swoją pracę. Jestem zmęczony ciągłymi intrygami, podgryzaniem mnie, insynuacjami kierowanymi w moim kierunku. Sama krytyka nie obchodzi mnie zbyt wiele, bo nawet członkowie rodziny mogą się krytykować - mówi Keshi, który z nigeryjskimi działaczami zmaga się od dłuższego czasu pomimo bardzo dobrych wyników.

Wielu kibiców chciałoby, aby nadal trenował reprezentację "Super Orłów", ale Keshi swojego zdania zmieniać nie zamierza. - To ci sami kibice, którzy po meczu z Iranem (zremisowanym 0:0) chcieli mojej głowy? Mówiących, że "mistrzostwa świata przerastają Keshiego"? Wiem, że wielu ludzi naprawdę nas wspierało przez ostatnie miesiące, ale nie mogę kontynuować tej pracy. Mój kontrakt upłynął wraz z ostatnim meczem, poza tym federacja nigdy nie okazała zainteresowania jego przedłużeniem. Co mi to mówi? Że nie jestem chciany.

Keshi zamierza teraz odpocząć i znaleźć pracę, w której będzie "naprawdę chciany". Gdyby został ministrem sportu Nigerii, wprowadziłby szereg zmian. - Po pierwsze, federacja powinna zacząć płacić pensje na czas. Powinna również zbudować obiekty treningowe, w których reprezentacja mogłaby trenować. Nigdy nie mieliśmy odpowiednich warunków. Stadion narodowy w Abudży wypełniony jest piaskiem i to najgorszego rodzaju. Ja i moi asystenci czasem kupowaliśmy sprzęt potrzebny do treningów z własnych pieniędzy - narzeka Keshi.

Dodatkowo federacja chciała, by to on pokrywał pensję swojego asystenta Valery'ego Houandinou, z którym pracuje od wielu lat. W dodatku musiał mieszkać w hotelu, a samochód służbowy otrzymał dopiero po zwycięstwie w Pucharze Narodów Afryki na początku 2013 roku. Jak twierdzi, takie rzeczy nie spotykały go nawet w dużo biedniejszym Mali czy Togo.

Na MŚ 2014 prowadzona przez niego Nigeria odpadła w 1/8 finału po porażce 0:2 z Francją. Wcześniej wygrała z Bośnią i Hercegowiną 1:0, zremisowała 0:0 z Iranem oraz przegrała 2:3 z Argentyną.

Czego FIFA zakazała Luisowi Suarezowi [7 RZECZY]


Więcej o: