MŚ 2014. Chilavert napisał list do Casillasa: Wciąż jesteś najlepszy na świecie

?Dziś Cię krytykują. Nie przejmuj się tym! Są niesprawiedliwi. (...) Ja, skromny bramkarz, mówię Ci: wciąż jesteś najlepszy na świecie - napisał w emocjonalnym liście do Ikera Caisllasa były bramkarz reprezentacji Paragwaju Jose Luis Chilavert.


To nie były udanie mistrzostwa ani dla Hiszpanii, ani dla Casillasa. Obrońcy tytułu po porażkach 1:5 z Holandią i 0:2 z Chile stracili szansę na wyjście z grupy, a na pierwszego bramkarza spadła miażdżąca krytyka za występ w inauguracyjnym spotkaniu.

Casillasa w obronę wziął kolega po fachu. Chilavert to jeden z najbardziej znanych bramkarzy świata. Wyróżniał się tym, że strzelał bramki z rzutów karnych i wolnych, w całej karierze aż 62, w latach 1989-2003 rozegrał 74 spotkania w reprezentacji Paragwaju. Teraz poczuł się w obowiązku wesprzeć bramkarza Realu. "Uważam Cię za przyjaciela, ale przede wszystkim za numer jeden w naszym bramkarskim fachu" - napisał.

List opublikowała redakcja dziennika "Marca", zamieszczając odręcznie napisany oryginał. Wielu fanów z całego świata, identyfikując się z treścią listu, przekazało go dalej na Facebooku i Twitterze. Poniżej prezentujemy cały list.

List Chilaverta do Casillasa:

Ikerze, mój drogi przyjacielu,

Odkąd zacząłeś grać w Realu Madryt i w reprezentacji bardzo Cię podziwiałem. Zawsze uważałem Cię za wyjątkowego bramkarza. Teraz, wiele osób związanych z piłką nożną ostro Cię krytykuje. Przede wszystkim, co jest najbardziej zaskakujące, w twoim kraju, gdzie przecież powinni postawić Ci pomnik.

Z tego powodu skontaktowałem się z kolegami z "Marki", aby wysłać ten list. Uważam Cię za przyjaciela, ale przede wszystkim za numer jeden w naszym bramkarskim fachu. Nie zapominaj o radości, którą dałeś nam przez wszystkie lata i pamiętaj, że świat futbolu bywa niewdzięczny. Nie można się jednak przejmować krytykami, którzy nie mają pojęcia o tym sporcie.

Jestem pewien, że byłeś dla nich idolem i bohaterem, gdy zatrzymałeś Cardozo w meczu przeciwko mojemu krajowi lub w finale mistrzostw świata w 2010 roku, gdy cudownie broniłeś strzał Robbena. Dziś Cię krytykują. Nie przejmuj się tym! Są niesprawiedliwi. Jako kolega po fachu - choć nie jestem Hiszpanem - od lat jestem oczarowany tym, co robisz dla La Rojy. Masz wielkie zasługi i świat o tym nie zapomni. Powinieneś być dumny. Pokazałeś wielkość. W piłce nożnej można wygrać, zremisować lub przegrać. Tym razem przegrałeś, ale legendy jak Ty i reszta Twoich kolegów, na zawsze pozostaną w pamięci.

Ja, skromny bramkarz, mówię Ci: wciąż jesteś najlepszy na świecie

Największe firmy oszalały na punkcie Suareza! Może reklamowac wszystko co ma związek z zębami!


Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live