Sport.pl

Mundial 2014. Brazylia - Chorwacja. Trener Chorwatów: Ten karny był haniebny

- Jeśli to był faul, to nie graliśmy w piłkę nożną, tylko w koszykówkę - powiedział tuż po otwierającym mundial meczu Brazylii z Chorwacją trener Chorwatów Niko Kovac.
W 69. minucie meczu japoński sędzia Yuichi Nishimura podyktował rzut karny po faulu Lovrena na Fredzie. Arbiter popełnił fatalny błąd, w tej sytuacji nie było mowy o przewinieniu. Po niesłusznie podyktowanym rzucie karnym Neymar wyprowadził Brazylię na prowadzenie 2:1, mecz zakończył się jej zwycięstwem 3:1.

Trener Chorwatów Niko Kovac tuż po meczu był w najwyższym stopniu oburzony. - Jeśli to był faul, to nie graliśmy w piłkę nożną, tylko w koszykówkę. Ten karny był haniebny. Chłopaki walczą, pracują i robią wszystko, by wygrać, a potem przychodzi sędzia, który nie jest na odpowiednim poziomie, aby ocenić ich grę. Nigdy nie atakuję sędziów, ale wszyscy widzieliśmy, co on dzisiaj zrobił. Tyle się mówi tutaj o szacunku. Chorwacji dzisiaj nie uszanowano - mówił chwilę po opuszczeniu ławki rezerwowych.

- Jestem dumny z moich zawodników, z tego, jak bronili naszych barw i naszej flagi. Zdejmuję przed nimi kapelusz. Trenowanie tych facetów to wielki zaszczyt - powiedział jeszcze przed konferencją prasową.