MŚ 2014. Piłkarz, który złamał nogę ... jednak jedzie do Brazylii

Alvaro Saborio - gwiazda reprezentacji Kostaryki, która pod koniec maja złamała nogę podczas treningu - pojedzie jednak na mundial do Brazylii. Nie żeby grać, ale by pomóc drużynie.
Strata Alvaro Saborio jest bardzo dotkliwa dla "Ticos", gdyż zawodnik ten był jedną z największych gwiazd reprezentacji Kostaryki. Po tym, jak podczas treningu w ostatnich dniach maja złamał nogę (dokładnie kości śródstopia), jego występ na brazylijskich boiskach jest wykluczony. Zarówno piłkarz, jak i jego koledzy oraz sztab reprezentacji podjęli jednak decyzję, iż poleci on do Brazylii. Nie będzie grał, ale jego obecność została uznana za kluczową dla dobrego morale zespołu.

- Straciliśmy lidera na boisku, ale będziemy go mieli poza nim. Alvaro będzie z nami podczas całego turnieju, co bardzo podniosło na duchu cały zespół - mówi kostarykański pomocnik Michael Umana.

- Doświadczenie Alvaro nie ogranicza się tylko do gry na boisku. Ono ma także znaczenie poza nim - przyznaje Joel Campbell z Olympiakosu Pireus, który po kontuzji Alvaro Saborio został powołany na mundial w jego miejsce.

Alvaro Saborio występuje w klubie Real Salt Lake City z amerykańskiej Major League Soccer. Jego kibice przygotowali mu transparent z jego wizerunkiem i napisem "Fuerza Sabo".

Kostaryka gra w grupie śmierci z Urugwajem, Włochami i Anglią. Zmagania rozpocznie w sobotę 14 czerwca w Fortaleza w meczu przeciwko Urugwajczykom. Chociaż przeciwnicy są czwartą drużyną świata, to aż 49,5 procent ankietowanych kibiców w Kostaryce uważa, że "Ticos" wygrają to spotkanie. Jeszcze więcej, bo aż 54 procent kostarykańskich kibiców, wierzy w wyjście zespołu z grupy śmierci.

Awans z grupy Kostaryce udał się tylko raz - podczas debiutu na Italia'90, gdy okazali się rewelacją i pokonali Szwecję oraz Szkocję. W 2002 i 2006 roku utknęli w grupie.