Napastnik na miarę mistrzostwa - Robin van Persie

Robin van Persie to czołowy napastnik reprezentacji Holandii i Manchesteru United. Syn malarki i rzeźbiarza. Jego rodzice od początku namawiali go, aby poszedł w ich ślady, ale wybrał piłkę nożną i lokalną szkółkę Feyenoordu. W dzieciństwie jeden z gorszych uczniów w klasie, którego wyrzucano niemal z każdej lekcji. W 2005 roku był posądzony o gwałt na byłej miss Holandii Sandrze Krijgsman. Spędził 14 dni w więzieniu. Ostatecznie niecały rok później zwolniono go z zarzutów. Prywatnie jest żonaty i ma dwójkę dzieci: syna Shaqueela oraz córkę Dinę.


Van Persie z 41 golami jest najskuteczniejszym strzelcem w historii reprezentacji Holandii. Z zespołem zdobył wicemistrzostwo świata w 2010 roku. Dwukrotnie zostawał najlepszym strzelcem Premier League w 2012 i 2013 roku.

Od miłości do nienawiści

W 2004 roku holender trafił do Arsenalu Londyn. Początkowo znajdował się w cieniu Thierry'ego Henry'ego i nie grał za wiele. Po odejściu Francuza do Barcelony, dzięki swojemu instynktowi strzeleckiemu, van Persie zaczął odgrywać kluczową rolę w zespole Kanonierów. Punkt kulminacyjny nastąpił w 2011 roku, kiedy to Robin zdobył 35 bramek w 36 meczach. Jest to najlepszy wynik w historii klubu. W tym samym sezonie holendrowi udało się strzelić gole 17 różnym zespołom, czym wyrównał rekord Premier League z lat 1996/1997.

Swoimi bramkami podbił serca kibiców Arsenalu. Szybko jednak je stracił, kiedy to w 2012 roku przeszedł do Manchesteru United, w atmosferze ogólnego potępienia i nienawiści.

Holenderska nadzieja

W reprezentacji ma niepodważalną pozycję. Jest ulubieńcem i prawdziwym oczkiem w głowie trenera Luisa van Gaala. Nic dziwnego, bo to od jego formy w dużej mierze zależą wyniki zespołu. W eliminacjach do tegorocznego mundialu van Persie zdobył 11 goli i został królem strzelców strefy europejskiej. Czy uda mu się nawiązać do tego sukcesu, także w Brazylii?