Mundial 2014. Ukraina - Polska bez kibiców?

FIFA grozi Ukrainie zamknięciem stadionu na najbliższy mecz eliminacji mistrzostw świata. Powodem są rasistowskie i nacjonalistyczne ekscesy na poprzednich spotkaniach.
Na dwa mecze przed końcem eliminacji mundialu Ukraina jest wiceliderem grupy, do prowadzącej Anglii traci punkt. Nad Polską ma 2 punkty przewagi. 11 października organizatorzy Euro 2012 zmierzą się na stadionie Metalista w Charkowie. Zwycięstwo zapewni gospodarzom co najmniej udział w barażach. Na razie Ukraińcy nie zajmują się jednak analizą szans na awans, ale kibolami.

Od kilkunastu dni gazety pisały o groźbie kary za ekscesy w czasie wrześniowego spotkania z San Marino (9:0). Potwierdził to Siarhij Storożenko, wiceprezydent ukraińskiej federacji. Raport delegata o uchybieniach liczy aż 22 strony. Według wysłanników FIFA aż ośmiokrotnie na trybunach zapalane były race, rzucono świecę dymną i kilkakrotnie wybuchały petardy.

To jednak nie najpoważniejsze zarzuty. Przedstawiciele FIFA szczególną uwagę zwrócili na nacjonalistyczne i faszystowskie symbole, a także rasistowskie okrzyki. Wiceprezydent Storożenko nie chciał ujawnić szczegółów raportu, ale dziennikarze "Sport-Expressu" napisali, że oprócz transparentów z ultraprawicowymi i nacjonalistycznymi hasłami na lwowskim stadionie pojawiła się także flaga z symbolem SS-Galizien, złożonej z Ukraińców dywizji, która od 1943 r. walczyła u boku hitlerowców w II wojnie światowej.

Delegat FIFA zauważył też, że kilkudziesięcioosobowa grupa gwizdała i buczała, gdy przy piłce był Edmar, Brazylijczyk występujący w reprezentacji Ukrainy.

Ukraińcy wydają się pogodzeni z zamknięciem trybun na mecz z Polską i grzywną. W nieoficjalnych wypowiedziach przedstawiciele federacji podkreślają, że będzie to najłagodniejsza kara za wybryki chuliganów. Wśród możliwych sankcji jest jeszcze odebranie trzech punktów, a nawet wykluczenie z rozgrywek. Wiceprezydent Storożenko mówi, że w przypadku najcięższych zarzutów - a więc nacjonalizmu i rasizmu - mamy do czynienia z recydywą. Pierwsze zarzuty wobec ukraińskich kiboli pojawiły się po marcowym meczu z Polską w Warszawie. Na Stadionie Narodowym kilka osób w sektorze gości miało w rękach flagi z zakazanymi symbolami.

Od tego czasu spotkania Ukraińców rozgrywane są pod nadzorem FARE (Football Against Racism in Europe), organizacji zajmującej się zwalczaniem rasizmu na stadionach. - Wiosną udało nam się przekonać FIFA, że w naszym kraju nie ma rasizmu - opowiada Storożenko. Przyznał jednak, że wysłannicy FARE byli 26 marca na meczu z Mołdawią w Odessie i także odnotowali rasistowskie ekscesy.

Ukraińska federacja wysłała do FIFA pismo z wyjaśnieniami. Napisano w nim, że 33-letni Edmar Hałowskij gra w ich lidze od ponad dziesięciu lat, ma ukraińską żonę i jest ulubieńcem kibiców Metalista Charków. W tym tygodniu ma się zakończyć identyfikacja ludzi, którzy zapalali race i mieli transparenty i flagi z zakazanymi hasłami i symbolami. - Chciałbym, aby FIFA przyjęła nasze tłumaczenie, ale prawdopodobnie zostaniemy ukarani - mówi Storożenko. FIFA podejmie decyzję w tym tygodniu.

Na Ukrainie rozpoczęła się już sprzedaż biletów na mecz z Polską. Zainteresowanie jest ogromne, zamówienia złożyło blisko 400 tys. ludzi. Organizatorzy liczą się jednak z tym, że będą musieli zwracać pieniądze.

500 wejściówek dostał też PZPN. - Sprzedajemy je przez internet. Jeśli stadion zostanie zamknięty, to oddamy pieniądze - zapewnia prezes związku Zbigniew Boniek. - Problemy naszych rywali niezbyt mnie interesują. My chcemy wygrać, by dalej liczyć się w walce o awans - kończy Boniek.

Eliminacje mundialu, grupa H:

11 października: Mołdawia - San Marino; Ukraina - Polska; Anglia - Czarnogóra.

15 października: Anglia - Polska; San Marino - Ukraina; Czarnogóra - Mołdawia.

1. Anglia81625-3
2. Ukraina81519-4
3. Czarnogóra81515-8
4. Polska81318-9
5. Mołdawia854-15
6. San Marino801-43
Na mundial awansują zwycięzcy dziewięciu grup. Osiem najlepszych zespołów z drugich miejsc zagra baraże. Przy równej liczbie punktów o miejscu decyduje bilans bramkowy.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS, na Androida i Windows Phone