Puchar Konfederacji. Japonia kończy bez punktu, dwa gole Hernandeza

W sobotę wieczorem Meksyk pokonał Japonię 2:0 w meczu, który był dla obu drużyn pożegnaniem z Pucharem Konfederacji.
W pierwszej połowie więcej atakowali Meksykanie, choć ciekawsze okazje do zdobycia bramki mieli Japończycy. Potrzebowali zwycięstwa, żeby nie zakończyć turnieju na ostatnim miejscu w grupie, ale o nic więcej w tym meczu się nie grało.

Pierwsza bramka padła dopiero w 54. min. Wrzutka z lewego skrzydła od Guardady, Kawashima wystawił ręce do piłki, ale nagle wbiegł przed niego Hernandez, który uprzedził Kawashimę i uderzeniem głową świetnie wpakował piłkę do siatki.

12 minut później napastnik Manchesteru United podwyższył. Znowu głową. Tym razem jednak po rzucie rożnym Dos Santosa, podczas gdy w polu karnym było zdecydowanie tłoczniej.

Pięć minut przed końcem meczu obrońcy trochę zaspali, a Japończycy dobrze wpadli w pole karne. Podanie z prawej strony dostał Okazaki, który wyprzedził obrońców i uderzył z kilku metrów. Corona próbował, ale piłka przełamała jego ręce, odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki.

W doliczonym czasie gry Hernandez został sfaulowany w polu karnym, ale bramkarz obronił jego próbę zdobycia hat tricka z karnego. Po dobitce napastnika niemądrze uderzona z całej siły piłka odbiła się od poprzeczki.

Meksyk zasłużenie wygrał i zakończył udział w Pucharze Konfederacji z trzema punktami. Japonia bez punktu. W meczu o pierwsze miejsce w Grupie A Brazylia pokonała Włochy 4:2.