El. MŚ 2014. Komu chce przekazać koszulkę napastnik San Marino?

Napastnik San Marino Matteo Vitaioli spotkał się w poniedziałek na Stadionie Narodowym z podopiecznymi jednej z polskich fundacji, która pomaga dzieciom chorującym na nowotwór. - Chłopcy obiecali mi, że będą na stadionie także podczas meczu. Muszę się dowiedzieć, gdzie będą siedzieć, bo chcę przekazać im po spotkaniu swoją koszulkę. Namówię też kolegów, by zrobili to samo - powiedział wzruszony zawodnik. Relacja ze spotkania od godz. 20.45 w Sport.pl i aplikacji Sport.pl Live na smartfony
Wychodzisz z domu, a grają Polacy? Śledź relacje w telefonie dzięki aplikacji Sport.pl Live

Do spotkania doszło wczoraj wieczorem, tuż po treningu reprezentacji San Marino. Wzięło w nim udział trzech chłopców chorujących na nowotwór oraz dwóch zawodników reprezentacji San Marino - obrońca Fabio Bollini i napastnik Matteo Vitaioli. Jak donosi serwis Libertas.sm, chłopcy dostali autografy oraz gadżety z logo reprezentacji naszych dzisiejszych rywali.

- Jesteśmy zaszczyceni, że mogliśmy z nimi porozmawiać. Spotkanie wywarło na mnie ogromne wrażenie. Uścisnęliśmy dłonie i zobaczyliśmy uśmiechy na ich twarzach. To wszystko skłania nas do refleksji, że gramy transmitowane na całym świecie mecze w świetle reflektorów i często niepotrzebnie narzekamy na jakieś pierdoły, a ci chłopcy, którzy walczą o życie, przychodzą w takim zimnie na stadion tylko po to, by się przywitać i powiedzieć nam "cześć". Obiecali, ze na mecz też przyjdą i będą trzymali kciuki także za nas. Muszę się dowiedzieć, gdzie siedzą, i dać im po spotkaniu swoją koszulkę. Poproszę kolegów, żeby zrobili to samo - powiedział Vitaioli.

W dzisiejszym spotkaniu wśród dzieci, które będą wyprowadzać na boisko piłkarzy, będzie piętnaścioro podopiecznych Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce, Fundacji Mam Marzenie oraz Fundacji Warszawskie Hospicjum dla Dzieci.