Sport.pl

Eliminacje MŚ 2014. Anglia gromi, Czarnogóra ucieka. Niekorzystne wyniki w polskiej grupie

Czarnogóra pokonała Mołdawię 1:0, a Anglia rozgromiła 8:0 San Marino w polskiej grupie H. Tym samym Czarnogóra umocniła się na pozycji lidera, a Anglicy uciekli Polakom już na sześć punktów.
Wygrane Anglii i Czarnogóry bardzo poważnie zmniejszyły szanse Polaków na awans na przyszłoroczny mundial w Brazylii.

Bardzo cenne trzy punkty zgarnęła Czarnogóra, która grając w dziesiątkę, strzeliła jedynego gola Mołdawii, który wystarczył do wygranej. W meczu nie widzieliśmy wielu bramkowych sytuacji. W pierwszej połowie obie drużyny bały się odsłonić i grały bardzo asekuracyjnie. Dopiero w drugiej połowie Czarnogóra zaatakowała odważniej, ale w 63. minucie drugą żółtą i zarazem czerwoną kartkę zobaczył Milorad Peković.

Po tej decyzji sędziego to gospodarze zaczęli przejmować inicjatywę, ale w 78. minucie to piłkarze Czarnogóry strzelili jedyną bramkę w tym meczu. Zamieszanie po rzucie rożnym wykorzystał Mirko Vucinić i skierował piłkę do siatki obok bezradnego bramkarza reprezentacji Mołdawii.

Do końca spotkania wynik już się nie zmienił i Czarnogórcy zgarnęli cenne trzy punkty, które umocniły ich na prowadzeniu w grupie H.

Zgodnie z planem wygrali Anglicy. Podopieczni Roya Hodgsona przez całe spotkanie dominowali i praktycznie nie pozwalali rywalom zbliżyć się do własnego pola karnego. W pierwszych minutach San Marino dobrze się broniło, ale strzelecką niemoc przełamał właśnie obrońca gospodarzy Della Valle, który samobójczym trafieniem otworzył wynik meczu. Później w pierwszej połowie bramki dokładali jeszcze Chamberlain, Defoe, Young i Lampard.

W drugiej połowie obraz gry nie zmienił się. Jako pierwszy bramkę z rzutu wolnego strzelił Wayne Rooney i Hodgson, spokojny o wynik, wprowadził rezerwowych: Sturridge'a, Osmana i Parkera. Kolejne dwie bramki strzelili Daniel Sturridge i Jermain Defoe i ustalili wynik meczu na 8:0.

Tym samym Anglicy i Czarnogórcy bardzo przybliżyli się do awansu na mistrzostwa świata. Obie drużyny prowadzą w grupie H z dorobkiem kolejno 11 i 13 punktów i wyraźnie uciekli reszcie stawki.

Więcej o: