Trzymaj formę - Czesław Lang [cz. 4] Kolarska dieta Langa

Gdybym w czasie mojej kariery zawodniczej wiedział to co wiem teraz o zasadach odżywiania się, to w sporcie miałbym dużo lepsze wyniki - mówi dyrektor generalny TdP Czesław Lang. Przedstawiamy czwartą część wywiadu z ikoną polskiego kolarstwa, z której dowiecie się m.in.: jak ważne jest zdrowe odżywianie, co jeść by czuć się dobrze, jak podkręcić metabolizm.

Zobacz też pierwszą , drugą i trzecią część wywiadu z Czesławem Langiem

Michał Brzozowski: Jest Pan weganinem, jak wygląda Pańska dieta?

Czesław Lang: Jem tylko to co jest zdrowe, a więc dużo warzyw, dużo owoców oraz produktów jak najmniej przetworzonych. Białko, budulec mięśni, dostarczam dzięki jedzeniu roślin strączkowych, czyli groch, fasola, cieciorka, bób itp. Wiele osób narzeka na dolegliwości żołądkowe, których doświadcza po jedzeniu właśnie roślin strączkowych, ale i na to jest sposób. Wystarczy warzywa te czterokrotnie gotować, za każdym razem w świeżej wodzie - to niezawodny sposób na uniknięcie np. wzdęć i uczucia ciężkości żołądka. Dzień swój zaczynam od szklanki soku wyciśniętego z pomarańczy i płatków orkiszowych z suszonymi owocami, łyżką miodu, zalane wrzątkiem - nie mlekiem.

Słyszałem, że weganie nie jedzą miodu...

Niby tak, ale ja nie uznaję wariactwa, jakiegoś przegięcia z tym weganizmem. Moją dietę układam pod kątem zdrowia. Ta dieta bardzo mi pomaga. Powiem więcej, gdybym w czasie mojej kariery zawodniczej wiedział to co wiem teraz o zasadach odżywiania się, to w sporcie miałbym dużo lepsze wyniki. Bo jak sobie przypominam Wyścigi Pokoju, gdzie jedliśmy mnóstwo tatara. Śniadanie, obiad i kolacja - tatar. W następnym roku tylko kogel-mogel, bo miał on dostarczać energię, a było to po prostu przeginanie w drugą stronę. Albo, przed startem do jazdy drużynowej na czas na dystansie 100 km, jedliśmy bigos i parówki, bo nic innego nie można było kupić. Potem przez cały czas miałem ten bigos w gardle. W tej chwili jedząc tylko zdrowe produkty, takie jak właśnie warzywa czy ryż - którego rodzajów jest mnóstwo - czarny, zwykły, basmati etc. To całkowicie wystarcza, człowiek się dużo lepiej czuje, nie jest obciążony. Na mnie przynajmniej taka dieta działa najlepiej, mam wtedy bardzo łatwą przemianę materii.

Zobacz też: Akademia MTB: Bezpieczny trening

Skąd pomysł na weganizm właśnie?

Otóż miałem bardzo duże problemy ze zdrowiem. Gdy skończyłem się ścigać przytyłem ponad 30 kg. Tak do 50 człowiek idzie, bo jego organizm pracuje jakoby z rozpędu. Po 50 roku życia zaczęły się problemy zdrowotne. Arytmia serca, migotanie przedsionków, a przecież zawsze serce miałem jak dzwon! Nabawiłem się choroby Meniere'a - traciłem równowagę, miałem taki szum w głowie - to była makabra. Nakładały się na siebie różnego rodzaju choroby. I stanąłem przed alternatywą, albo lekarze, pigułek masa, albo coś niekonwencjonalnego. Znalazłem taki instytut doktora Gersona w Meksyku. Pojechałem tam na 3 tygodnie na kurację oczyszczającą organizm, w której nie chodzi wcale o to by schudnąć. Organizm swój doprowadziłem do takiego stanu, w którym nie miał siły bronić się przed codziennymi problemami, był po prostu zmęczony. Czynniki takie jak stres, chemia, sposób życia, to wszystko co jadłem, miały wpływ na kondycję całego organizmu. Już po tygodniu kuracji serce wróciło do swojej formy, przestało mi się w głowie kręcić, wszystkie mniejsze dolegliwości, bóle stawów itp. ustąpiły. Czym mnie tam "leczyli"? Dużo sałaty, soki z marchwi - 10 soków z marchwi piłem, dużo warzyw, odstawienie produktów zwierzęcych, a wszystko ekologiczne - to był warunek. Naprawdę to zaczęło funkcjonować, zacząłem się dobrze czuć, waga powoli spadała do normalnej. Teraz mam już swoją wagę sprzed lat. Przed wyjazdem i zaraz po nim zrobiłem wszystkie badania (cholesterol, morfologia itd.). Okazało się, że wszystkie wyniki w znaczącym stopniu poprawiły się.

Jak ta dieta wpływa na Pańską aktywność fizyczną?

Sam zastanawiałem się czy będę miał siłę jeździć na rowerze, ale w tej chwili czuję się znakomicie, mam takiego powera jakbym miał dwadzieścia kilka lat. Jeździ mi się świetnie, przede wszystkim mam do tego chęć. Moja dieta tylko pomaga mi w mojej aktywności fizycznej, a na tej diecie jestem już trzeci rok.

Zobacz też: Zakwasy, wszystko co powinieneś o nich wiedzieć

A co z młodymi amatorami kolarstwa, nastolatkami? Im też polecałby Pan taką dietę?

Jasne że tak, taka dieta nie ma ujemnego wpływu na rozwijanie się organizmu, wręcz przeciwnie. Niekoniecznie weganizm, ale sposób odżywiania się w którym wykorzystuje się tylko produkty ekologiczne polecam każdemu i widzę w tym niesamowity potencjał.

c.d.n.

Czesław LangCzesław Lang fot. Szymon Gruchała Czesław Lang - srebrny medalista Igrzysk Olimpijskich w wyścigu ze startu wspólnego w Moskwie w 1980 roku oraz mistrzostw świata w wyścigu drużynowym na 100 km w Valkenburgu (1979), a także brązowy w San Cristobal (1977). Wielokrotny mistrz Polski na szosie i na torze, zwycięzca Tour de Pologne z 1980 roku oraz pierwszy polski kolarz zawodowy. Do długiej listy sukcesów sportowych może zaliczyć zwycięstwa w dwóch etapach w jeździe drużynowej na czas w Giro d'Italia i wielu innych etapach wyścigów zawodowych (m. in. Tirreno-Adriatico, Tour de Romandie, Volta Ciclista a Catalunya, Trofeo Baracchi). Dyrektor i twórca zawodowego Tour de Pologne (od 1993 roku). Od lat propaguje uprawianie sportów rowerowych. Ambasador kolekcji Empiku "Trzymaj formę" .

Więcej o: