Na rowerze w słuchawkach. Dlaczego jeździmy i jak to robić bezpiecznie?

W Krakowie trwa dyskusja o jeździe na rowerze w słuchawkach. Dla teoretyków sprawa jest prosta. Jeżeli jednak przyjrzymy się bliżej, pytanie nie brzmi "czy" lecz "jak". Odpowiadamy.

Aby dobrze zrozumieć temat jazdy na rowerze w słuchawkach, należy wyjść poza myślenie binarne. Poza stanami "bez słuchawek" i "nic nie słyszę z powodu (za) głośnej muzyki" jest bowiem jeszcze cała masa stanów pośrednich. Ale zacznijmy od początku.

Czemu nakładamy słuchawki?

Po pierwsze należy sobie uświadomić co jest przyczyną tego, że wsiadając na rower zakładamy słuchawki. Większość z nas nie robi tego dlatego, że nie jest w stanie żyć bez muzyki. Nikt z nas nie musi słyszeć też głosu przypominającego o konieczności oddychania. Nic z tych rzeczy.

Słuchawki zakładamy dlatego, że chcemy się odciąć od hałasu. Chcemy uniknąć słuchania warkotu silników, klekotu różnych obluzowanych części, dźwięków klaksonów, pisku opon i wrzasków zirytowanych korkami kierowców. Chcemy uniknąć wszechobecnego zanieczyszczenia środowiska hałasem.

Tak - hałas uliczny do zanieczyszczenie środowiska. Nasze ulice są zbyt głośne, a my mamy tego dość! W dodatku urzędnicy zamiast zająć się tematem na poważnie i eliminować źródła hałasu (uspokajać ruch, zamykać niektóre ulice), budują szpetne ekrany. Policja zamiast kontrolować poziom hałasu (zwłaszcza motocykli) i prędkość kierujących, też woli wciskać nam na głowy kaski tył na przód .

Wniosek jest prosty - gdyby aut było mniej, gdyby jeździły wolniej, albo gdyby byłyby cichsze - temat rowerzystów jeżdżących w słuchawkach też byłby o wiele mniej kontrowersyjny. Przeciwników słuchawek zachęcamy do skutecznych działań na tym polu!

Wybierz odpowiednie słuchawki

słuchawki słuchawki  Zdjęcia: Łukasz Falkowski (montaż)

To, ile dźwięków zostanie przez słuchawkę wygłuszonych, a ile dotrze do naszych uszu, zależy w dużej mierze od tego jaki typ słuchawek wybierzemy.

Słuchawki dokanałowe z racji zajmowania przewodu słuchowego, dość mocno tłumią dźwięki z otoczenia. Słuchawki douszne na rower są o wiele lepszym rozwiązaniem, gdyż wytłumiają znacznie mniej dźwięków. Najlepsze są zaś słuchawki nauszne, zwłaszcza jeżeli nie są to duże słuchawki studyjne, które zasłaniają całe ucho nie pozwalając dźwiękom z ulicy dostać się do środka.

Wybierając słuchawki warto poprosić o możliwość podłączenia produktu i szybkiego przetestowania go. Podłączając słuchawki i regulując głośność, możemy sprawdzić, czy przy cicho ustawionej muzyce słyszymy mówiącego do nas sprzedawcę. Jeżeli nie, to może być sygnał, że słuchawki są "za dobre" na rower.

Niektórzy idą nawet dalej i wybierają słuchawki takiego typu, by móc założyć je tylko na jedno ucho, a drugiego używać do słuchania otoczenia. Naszym zdaniem to przerost formy nad treścią - jednym uchem nie ustalimy dokładnie kierunku i odległości, z której dochodzi dźwięk, co i tak nie pozwoli nam na odpowiednią reakcję na drodze. W dodatku zmuszeni będziemy do słuchania muzyki mono, bo inaczej słyszelibyśmy tylko jedną z dwóch ścieżek dźwiękowych.

Ustaw poziom głośności

Rowerzysta słuchający muzyki podczas jazdy na rowerze.Rowerzysta słuchający muzyki podczas jazdy na rowerze. Studio na tandemie

To, że słuchamy muzyki, może pogarszać nasze bezpieczeństwo. Oczywiście, jeżeli ustawimy głośność 'na maksa' i nie usłyszymy pędzącej karetki lub innego ważnego dźwięku, sami prosimy się o kłopoty. Tak samo jeżeli muzyka, która gra w słuchawkach, sprowokuje nas do bardziej agresywnej i mniej bezpiecznej jazdy.

To samo jednak dotyczy kierowców. Z powodu hałasu silnika, wygłuszeń kabiny pasażerskiej auta i włączonego radia, słyszą oni znacznie mniej niż większość rowerzystów. A jednak nikt nie proponuje, by kierowcy - by więcej słyszeć - wyłączyli na zawsze silniki i radia oraz wypruli maty wygłuszające z kabin swoich pojazdów.

W temacie rowerzystów ze słuchawkami też wskazany jest zdrowy rozsądek. Wszystkie oferowane odtwarzacze muzyki, nie tylko te przenośne, wyposażone są w regulację poziomu głośności. Wystarczy z niej rozsądnie korzystać dostosowując regularnie głośność muzyki odtwarzacza do poziomu głośności hałasu, który chcemy zagłuszyć. W ten sposób będziemy słyszeć zarówno wszystko co ważne, jak i odcinać się od niechcianego hałasu ulicznego. W pełni bezpiecznie.

Rafał Muszczynko

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.