Z dziennika rowerzysty miejskiego: Pierwsze dni nowego prawa

Sceptycy głoszący koniec świata mylili się. Nowe przepisy Prawa o Ruchu Drogowym ani nie zakorkowały miast ani nie skończyły się karambolami na każdym skrzyżowaniu.

Przewodnik po nowych przepisach - przeczytaj .

Minione dni celowo podzieliłem sobie pomiędzy jazdy na rowerze, a przejazdy samochodem. Chciałem na własnej skórze sprawdzić co w praktyce zmieniło się w poruszaniu się po mieście i jak nowe przepisy wpłynęły na zachowania kierowców i rowerzystów.

Po Łodzi rowerem

Weekend spędziłem w Łodzi. Poza innymi zajęciami, miałem także trochę czasu, by pojeździć rowerem po mieście. Jeździłem zarówno po drogach rowerowych jak i po ulicach zupełnie rowerom nieprzyjaznych (niestety, takich w Łodzi wciąż jest dużo).

Co zmieniły nowe przepisy? Na przykład to, że jadąc pustą Piotrkowską o poranku, mogłem jechać obok kolegi i spokojnie rozmawiać, zamiast budzić pół dzielnicy jadąc jeden za drugim i krzycząc do siebie. Mogłem również legalnie ominąć kolejkę aut z prawej, nie czekając w korku, który nie ja tworzę.

Zauważyłem również, że inni rowerzyści także zaczęli już korzystać ze swoich praw. Nie boją się wjechać na przejazd rowerowy (co sprawia, że częściej wybierają drogi rowerowe zamiast ulic). Wyprzedzają bezpiecznie z prawej. Wożą dzieci w przyczepkach rowerowych i... wbrew temu co głosili sceptycy, wszyscy wychodzą z tego żywi.

Ciekawe tylko, czy rowerzyści robią to ze względu na nowe przepisy? Czy po prostu jeżdżą tak samo jak jeździli do tej pory, tyle, że teraz robią to legalnie?

Jak myślicie?

Po Warszawie autem

W poniedziałek, nieco z przymusu, wsiadłem zaś do samochodu. I wiecie co? Nie miałem żadnych problemów z dojechaniem do pracy. Miasto nie było bardziej zakorkowane niż zwykle. Jazda nie była ani trochę mniej bezpieczna niż zwykle. Jak zwykle za to stałem w korku. Rowerzyści mnie mijali, wyprzedzali, omijali - ale nic złego się nie działo.

Jedyne o czym starałem się pamiętać, to regularne korzystanie z lusterek i oglądanie się za siebie przy skręcie w prawo. To dwie najbardziej zauważalne dla kierowców zmiany wynikające z przepisów. Ale nie jest to nic, co by w jakikolwiek sposób utrudniałoby mi jazdę. W końcu po to są te lusterka!

Widziałem też, że niektórzy kierowcy już usłyszeli o nowych przepisach. Widać to po ilości kierowców, którzy ustępują rowerzystom pierwszeństwa na przejazdach rowerowych - ta liczba ostatnio wyraźnie wzrosła. Kierowcy częściej także zostawiają rowerom miejsce w korku - pytanie tylko, czy ze względu na nowe prawo, czy z powodu motocyklistów, którzy tak jak rowerzyści w korkach stać nie lubi?

Podsumowując

Widać już zmiany w zachowaniach na drodze - zarówno u rowerzystów jak i u kierowców. Zmiany pozytywne. Oczywiście o nowej ustawie wciąż trzeba informować, prowadzić edukację. Mam jednak wrażenie, że w sobotę cała Polska obudziła się po prostu odrobinę bardziej rowerowa, a przez to lepsza. Czego Wam i sobie życzę.

Rafał Muszczynko

POKAŻ JAK JEŹDZISZ - W ALBUMIE POLSKA NA ROWERY ( więcej informacji tutaj ) :

Więcej o: