Rowerzyści oburzeni materiałem w TVP, piszą list do policji

W weekendowych wiadomościach TVP rowerzyści zostali przedstawieni w materiale pełnym groźnych stereotypów, nadinterpretacji i oszczerstw (szczegóły tutaj). Dziennikarz, mówiąc o rowerzystach, nie podparł swoich tez żadnymi faktami, tylko "filmikami z Youtube'a". Na dodatek wsparł się autorytetem policji.

Głównym przesłaniem materiału było to, że wszyscy rowerzyści to alkoholicy jeżdżący niebezpiecznie, bez świateł i kamizelek (dyskretnie przemilczano fakt, że nie są one obowiązkowe).

Na reakcję krakowskich cyklistów nie trzeba było długo czekać. Na stronie iBikeKraków , pojawił się list otwarty krakowskich rowerzystów do Policji. Zarzucają Oni Policji, że tworzy fałszywy i szkodliwy wizerunek rowerzysty (jak on w Krakowie wygląda naprawdę, można przekonać się np. na blogu CycleChic Kraków ) oraz ulegają mitomanii zamiast korzystać z własnych statystyk. Oto pełna treść listu:

Szanowni Policjanci, Poniższy tekst nie jest skierowany do całej Policji i nie do wszystkich Policjantów, bo byłby on wtedy niesprawiedliwy, jednak są w Państwa szeregach "czarne owce", które swoimi działaniami bardziej szkodzą niż pomagają, a ich działania rzucają cień na pracę całej Policji. Niestety powszechna skala tego zjawiska jest niepokojąca. Nich każdy Policjant odpowie sobie we własnym sumieniu co mówił i co propagował i czy czasem nie do niego skierowane są te słowa. Proszę o potraktowanie tego pisma jako krytyki, nie ataku, z tej krytyki można wyciągnąć jak najbardziej konstruktywne wnioski Nie chcemy przeprosin, nie chcemy tłumaczeń, chcemy zwykłej poprawy.Ten emocjonalny tekst powstał w reakcji na szkalujący rowerzystów materiał Piotra Czyszkowskiego w głównym wydaniu Wiadomości o 19:30 z dnia 4.04.2011, w którym "pierwsze skrzypce" zagrał młodszy inspektor Marek Konkolewski. My równoprawni użytkownicy dróg używający roweru do komunikacji, transportu, rekreacji czy sportu sprzeciwiamy się kreowaniu przez polską Policję wizerunku nieoświetlonego rowerzysty, używającego dróg publicznych pod wpływem alkoholu i ginącego na nich z własnej winy. Te działania Policji, organu zobligowanego do dbania o nasze bezpieczeństwo, można zestawić jedynie z równie szkodliwym i fałszywym kreowaniem mitów o "brudnych" Cyganie, "chciwym" Żydzie, czy o "polskich" obozach koncentracyjnych. Swoją kilkuletnią już kampanią antagonizowania, generalizowania, czy wręcz mowy nienawiści Policja przyczyniła się do spadku bezpieczeństwa ruchu drogowego i jest współwinna najwyższemu w Europie odsetkowi zabitych rowerzystów. Czemu Policja konsekwentnie pomija we własnych wypowiedziach medialnych jedyne rzetelne dane jakie posiada, czyli bazę SEWIK? Dane z tej bazy jasno wskazują, że spośród wszystkich wypadków z udziałem rowerzystów w 92,5 procent przypadków rowerzyści byli trzeźwi, a tylko 1 procent wypadków z udziałem rowerzystów spowodowany jest przez brak oświetlenia. Jak to się ma do tez, które regularnie słyszymy z ust Policji? Nie do zaakceptowania jest też przerzucanie winy na ofiarę, co przypomina najgorsze standardy PRL-u. Efektem takich działań są informacje na modłę "zgwałcona kobieta sama prosiła się o gwałt". W przypadku rowerzystów "proszeniem się o gwałt" jest np. brak kamizelki odblaskowej, pomimo że wypadek miał miejsce w ciągu dnia, lub rowerzysta posiada prawidłowe i sprawne oświetlenie. Sama Policja zamiast zając się egzekwowaniem i promowaniem prawidłowego oświetlenia rowerów, promuje kamizelki, które już dawno zostały odrzucone przez cywilizowaną Europę, ignorując informacje o tym, że kamizelka odblaskowa uniemożliwia prawidłową identyfikację sygnalizacji skrętu w lewo przez rowerzystę, co stanowi jeden z najbardziej niebezpiecznych manewrów jakie wykonuje rowerzysta (8% wypadków z udziałem rowerzystów i 11% wypadków śmiertelnych). Retoryka kamizelkowa jest niczym innym jak wyrazem niemocy organów Państwa wobec nieumiejętności wyegzekwowania powszechnego posiadania oświetlenia przez rowerzystów, Policja najwyraźniej się w tym względzie poddała. Informacje o kaskach i kamizelkach to tak naprawdę wyraz bezradności i zgoda na niskie bezpieczeństwo rowerzystów. Wbrew pozorom nie chodzi tu o wzrost bezpieczeństwa, bo w krajach, które są najbardziej bezpieczne dla rowerzystów, a właściwie w całej Europie zdecydowana większość rowerzystów nie jeździ w kaskach, ani tym bardziej w kamizelkach, co zdają się tuszować ich polscy zwolennicy. Policja najwyraźniej porzuciła plany poważnych zmian w bezpieczeństwie ruchu drogowego, np. poprzez zmianę mentalności kierowców, ograniczenie przyzwolenia do szybkiej jazdy, czy promowanie szacunku do pieszych i rowerzystów. Zamiast tego Policja zajmuje się tworzeniem wygodnego dla siebie alibi i poprawą własnego samopoczucia, przy braku realnych działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa rowerzystów. Cykliści należą do grupy niechronionych uczestników ruchu i dodatkowe antagonizowanie zmotoryzowanej części społeczeństwa przeciwko rowerzystom nie sprzyja poprawie bezpieczeństwa słabszych uczestników ruchu drogowego w Polsce, w której to bezpieczeństwo jest i tak kilkukrotnie mniejsze niż w cywilizowanej części Europy. Wzywamy Policję to rzetelnego podchodzenia w tej kwestii w wypowiedziach publicznych oraz do zaprzestania podtrzymywania mitów i stereotypów, które są szkodliwe i krzywdzące. Z poważaniem, Inicjatywa Kraków Miastem Rowerów

Rafał Muszczynko

Więcej o: