Zimno, wilgotno i źle? Lekarz zaleca rower

O tym, że jazda na rowerze jest zdrowa dla ciała i ducha, pisaliśmy na portalu Polska na Rowery wielokrotnie. Nawet samych siebie prawie przekonaliśmy. Prawie... Postanowiliśmy ostatecznie sprawdzić, jak bardzo rower może być dla człowieka szkodliwy i jakie choroby wywołuje. W tym celu zaprosiliśmy do rozmowy ekspertkę - dr Urszulę Zdanowicz, ortopedkę z warszawskiej kliniki Carolina Medical Center.

Pani doktor już na wstępie przypomniała nam, że jazda rekreacyjna i jazda sportowa to dla ciała człowieka dwie zupełnie różne sprawy. Tyle wiedzieliśmy sami. Sportowcy i ich kontuzje wydają nam się tak nierozłączne jak zima i zimno. Dużo bardziej interesowało nas, czy zwykły miejski rowerzysta szkodzi swoim mięśniom, chrząstkom i stawom, gdy niespiesznie przemierza ulice, jadąc do pracy, szkoły lub do lekarza*. I ile prawdy tkwi w powszechnym przekonaniu, że jeżdżenie zimą na rowerze nieuchronnie powoduje reumatyzm i trwałe uszkodzenie kończyn w momencie osiągnięcia wieku dojrzałego**.

Ponure myśli i złowieszcze przewidywania co do przyszłego stanu naszych kolan okazały się przedwczesne. Jazda na rowerze, przy spełnieniu pewnych warunków, jest naprawdę najłagodniejszą formą ruchu - oświadczyła nam ortopedka z wieloletnim stażem. A dowody na tę tezę - argumentowała - paradoksalnie znajdziemy wśród osób poddających się rehabilitacji. Wiele osób, które mają różne schorzenia, które są po operacjach, właśnie na rowerze odzyskuje sprawność.

Nie mogliśmy jednak pozwolić, żeby te dwa zdania tak łatwo zburzyły naszą wieżę podejrzliwości i paranoi na punkcie własnego zdrowia. Co innego przecież poddawać się rehabilitacji na stacjonarnym rowerku pod okiem specjalisty, a co innego jeździć latami (latami!) po bułki.

Nawet zupełnie zdrowego człowieka może zacząć podczas jazdy boleć kolano, kręgosłup albo kark - przyznała lekarka. - Może dojść do przeciążeń w nogach lub w okolicy nadgarstków .

Prawie się ucieszyliśmy. Dla hipochondryków nie ma nic gorszego niż brak powodów do narzekań.

Ale - ucięła nasz kiełkujący entuzjazm ortopedka - wystarczy szczypta rozsądku, odrobina rozgrzewki przed jazdą i dobrze dobrany rower. Rower dostosowany nie tylko do naszej budowy ciała, ale i do naszych schorzeń. W klinice zdarza nam się leczyć wyczynowych rowerzystów. Czasem unieruchamiamy czasowo jedną z nóg sportowca, a wciąż chcemy utrzymać jego kondycję na dobrym poziomie. Rozwiązaniem jest jazda na rowerze z jednym pedałem - wyczynowiec trenuje, a uszkodzona noga w tym czasie się leczy.

Wyjaśnienia lekarki na przykładzie jednonogiego rowerzysty oznaczały, że nadszedł czas na naszego asa z rękawa sceptyka. Jak wiadomo*** rower największy wycisk daje naszym kolanom, a ze szczególnym okrucieństwem traktuje stawy. Co na to nasza specjalistka? Spokojne pedałowanie, bez szarżowania, jest wręcz przyjazne dla naszych kolan - oświadczyła dr Urszula Zdanowicz. Spróbowaliśmy desperacko się bronić... A jeśli w trakcie tej "przyjaznej" jazdy jednak dokucza nam ból kolan? Warto podnieść trochę siodełko - doradziła spokojnie ortopedka - wyprostowana pozycja nogi uwolni staw od nadmiernego przeciążenia w trakcie nacisku na pedał. Nawet osoby, które mają niestabilne stawy kolanowe czy uszkodzone więzadła, mogą korzystać z roweru, właśnie dlatego, że zapewnia on spokojny, jednostajny ruch. Oczywiście, jeśli ból nie zniknie lub będzie regularnie wracał, należy udać się do lekarza. Nie oznacza to jednak automatycznie konieczności zrezygnowania z roweru.

Został nam w zanadrzu ostateczny argument przeciwko zbawiennym dla zdrowia rowerom. Zimno. Powszechnie wiadomo***, że jeżdżących w zimie nieuchronnie czeka reumatyzm. Niskie temperatury, przenikliwy wiatr i wilgoć - to nie opis idealnych warunków dla rozwoju lodowca, tylko warunków dla rozwoju reumatycznych zmian w stawach zimowego rowerzysty. To ortopeda mógł zdiagnozować, ale na pewno nie mógł zaprzeczyć tak oczywistej oczywistości.

Choroby reumatycznej samym zimnem nie da się wywołać - oświadczyła nam dr Zdanowicz, depcząc tym samym beztrosko powszechną wiedzę na temat reumatyzmu rowerzystów. Bardzo często nazywamy reumatyzmem sam fakt, że nas boli jakiś staw. A reumatyzm to poważna choroba ogólnoustrojowa, nie zapadniemy na nią tylko dlatego, że nas przewiało lub zmarzliśmy.

Pozbawieni argumentów i nieco zesztywniali od ciągłego odbijania się od prorowerowej postawy pani doktor, postanowiliśmy odpuścić ortopedię i przy najbliższej okazji przyjrzeć się bliżej innym dziedzinom medycyny, w których być może odnajdziemy odpowiedź na dręczące nas pytanie: "Jak rower szkodzi zdrowiu rowerzysty?".

A o tym, dlaczego kobietom mniej wygodnie jeździ się na rowerze, i dlaczego osoby otyłe wolą rower od biegania, posłuchajcie w audycji Skołowani , której fragmenty wykorzystałam w tekście.

Agata Kowalska

* Profilaktycznie! Profilaktycznie!

** To ten moment, gdy człowiek przestaje jeździć na rowerze po śniegu, a zaczyna jeździć pod palmami i wszystko to sponsoruje mu OFE.

*** "Jak wiadomo" jest uznawane za jedno z najpewniejszych źródeł wiedzy o świecie. Z "jak wiadomo" korzystała między innymi administracja Busha uzasadniając inwazję na Irak. "Powszechnie wiadomo" - zob. "jak wiadomo".

Więcej o: